Ja w internecie

PROGRAM SZKOLENIOWY W ZAKRESIE ROZWOJU KOMPETENCJI CYFROWYCH



Wyszukaj na stronie "Ja w internecie"


Łyk sztuki do kawy i niedokończony autoportret

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Łyk sztuki do kawy

Łyk sztuki do kawy i niedokończony autoportret

Łyk sztuki do kawy i niedokończony autoportret

25.06.21

W XIX w. niełatwo było kobiecie osiągnąć sukces artystyczny. Jednym z wyjątków była Anna Bilińska-Bohdanowicz, która pracowitością i determinacją pokonała wszystkie przeszkody, by zyskać uznanie krytyków na całym świecie.

 

W zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie znajduje się niezwykły autoportret. Uwieczniona na nim kobieta ma starannie namalowaną twarz, kawałek stanika sukni i prawą rękę, w której trzyma pędzel. Reszta sylwetki, w tym druga dłoń z paletą i pędzlami pozostały niedokończone, mają formę schematycznego szkicu. Patrząc na ten niepełny wizerunek możemy odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z osobą pewną siebie i zadowoloną. Zapewne Anna Bilińska-Bohdanowicz (1854-1893) miała podstawy by tak się czuć, gdy w 1892 r. stanęła przed lustrem, by wykonać swój własny portret.

 

Choć pochodziła z niezamożnej rodziny i żyła w czasach, gdy kobiety miały ograniczony dostęp do edukacji artystycznej, ona zdołała pokonać wszystkie bariery. Jako jedna z pierwszych Polek wyjechała na studia do Paryża, do prywatnej Académie Julian, gdzie mogły się uczyć także kobiety (publiczne uczelnie artystyczne były dla nich wówczas na ogół niedostępne). Ciężka praca przyniosła jej w 1887 r. spektakularny sukces zawodowy. Jej autoportret (obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie) przykuł uwagę jurorów prestiżowej wystawy - paryskiego Salonu - zdobywając dla malarki medal. Dwa lata później został nagrodzony na Wystawie Światowej, zebrał także przychylne opinie polskich krytyków. Od tego czasu pozycja zawodowa Bilińskiej była stabilna, a malowane przez nią portrety oraz nadmorskie pejzaże przyjmowano z uznaniem. W 1892 r. jej życie osobiste również zdawało się zmieniać na lepsze. Kilka lat wcześniej malarka przeżyła wielką tragedię, gdy w krótkich odstępach czasu zmarli jej ukochany ojciec, najbliższa przyjaciółka oraz narzeczony - malarz Wojciech Grabowski. Bilińska przypłaciła to długą depresją. Przez lata nie chciała z nikim się wiązać, jednak w końcu zdecydowała się dać szansę lekarzowi, Antoniemu Bohdanowiczowi, który cierpliwie zabiegał o jej względy. Ślub wzięli w czerwcu 1892 r., później zamierzali wrócić z Francji do Polski.

 

W niezwłocznej realizacji planów przeszkodziło Bilińskiej bardzo prestiżowe zamówienie. Jej autoportret zapragnął mieć znany kolekcjoner Ignacy hrabia Korwin-Milewski. Ekscentryczny arystokrata postanowił wzbogacić swoje zbiory sztuki o galerię autoportretów, wzorowaną na kolekcji z florenckiej Galerii Uffizi. Aby zachować spójność, określił bardzo szczegółowe kryteria: obrazy miały być malowane olejno na płótnie o wymiarach 160x110 cm, a malarze powinni być ukazani w postawie stojącej do kolan, w strojach reprezentacyjnych, ale z narzędziami pracy - paletą i pędzlami. Milewski jako prawdziwy koneser, starannie dobrał artystów, u których złożył zamówienie. Byli to jego zdaniem najwybitniejsi żyjący przedstawiciele polskiej sztuki. W sumie w latach 1890-98 powstało prawie dwadzieścia obrazów, autorów takich jak Aleksander Gierymski, Jacek Malczewski czy Jan Matejko. Anna Bilińska była jedyną zaproszoną do udziału w przedsięwzięciu kobietą. Nic też dziwnego, że pragnęła ukończyć zamówienie na czas, czyli do października 1892 r. Niestety intensywna praca w upalne lato przyniosła opłakane skutki. Artystka poważnie zachorowała - odezwał się dawno nabyty reumatyzm, niedomagało serce, a brak możliwości tworzenia tylko bardziej szargał nerwy pracowitej malarki. Nie pomógł nawet przyjazd do rodzinnej Warszawy, gdzie artystka zmarła 8 kwietnia 1893 r.

 

Autoportret dla Milewskiego nigdy nie został dokończony i nie wszedł w skład jego galerii pozostając w posiadaniu rodziny Bilińskiej. Ostatecznie trafił do zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie. Tam też w końcu znalazły się pozostałe autoportrety zamówione przez hrabiego - do dziś w Muzeum przechowywanych jest piętnaście z nich.

 

Niedokończony portret własny Anny Bilińskiej-Bohdanowicz można od 26 czerwca oglądać na żywo na wystawie poświęconej artystce w warszawskim Muzeum Narodowym. Oprócz niego na ekspozycji znajdują się inne prace malarki z kolekcji tej instytucji oraz wiele dzieł sprowadzonych z całego świata.


Zdjęcie obrazu: pochodzi z zasobów Muzeum Narodowego w Warszawie, dostępne w domenie publicznej

Zwiedzajcie z nami muzea i galerie całego świata!

Takie możliwości otwiera przed Wami sekcja MUZEA i GALERIE w Bazie Legalnych Źródeł na legalnakultura.pl

Masz duszę artysty? Może nawet o tym nie wiesz!

Daj się porwać wyobraźni!

 

Zainspiruj się motywem z ulubionego dzieła sztuki, zdjęcia czy grafiki. Bogactwo kultury jest nieograniczone, znajdź coś co Cię natchnie i… STWÓRZ NIEPOWTARZALNY REMIKS! 


Instrukcję do tworzenia remiksów oraz ich przykłady i inspiracje znajdziesz w Mikserze Sztuki.

 

Nas niedokończony autoportret Anny Bilińskiej-Bohdanowicz zainspirował do stworzenia takiego remiksu:



Remiks na podstawie dzieła:

 

Tytuł: Portret własny /niedokończony/

Autor:  Anna Bilińska-Bohdanowicz

Czas powstania: 1892

Muzeum: Muzeum Narodowe w Warszawie

Licencja udostępnionego dzieła pierwowzoru: Domena Publiczna

Z: Muzeum Narodowe w Warszawie


Fotografia w tle: Pixabay

 
Weź udział w KONKURSIE Mikser Sztuki!


 


Konkurs realizowany w ramach programu Prawa własności intelektualnej? Ja to rozumiem! współfinansowanego przez

European Union Intellectual Property Office




Artykuł powstał w ramach Programu
Prawa własności intelektualnej? Ja to rozumiem!
Społeczna kampania edukacyjna Legalna Kultura

  



Projekt realizowany dzięki wsparciu finansowemu
European Union Intellectual Property Office







Fundacja Legalna Kultura realizuje projekt szkoleniowy, którego celem jest edukacja w zakresie prawa autorskiego i ochrony własności intelektualnej pomocna zarówno w nauczaniu, jak i w nauce, ale także w bezpiecznym korzystaniu z zasobów kultury w życiu codziennym.

  

 

Prawa własności intelektualnej? Ja to rozumiem!
Społeczna kampania edukacyjna Legalna Kultura

SZKOLENIA I WARSZTATY DLA NAUCZYCIELI, EDUKATORÓW I UCZNIÓW

Celem szkoleń i warsztatów jest edukacja w zakresie korzystania z zasobów kultury przydatnych w pracy dydaktycznej oraz w pracy twórczej, a także w nauce z poszanowaniem praw twórców. Prowadzący warsztaty przybliżą uczestnikom problematykę z zakresu ochrony własności intelektualnej oraz korzystania z zasobów kultury z legalnych źródeł, a także dostarczą narzędzi pomocnych w pracy dydaktycznej i w nauce. Więcej informacji…


ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU W PROJEKCIE

 

Projekt realizowany dzięki wsparciu finansowemu
European Union Intellectual Property Office


 



Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura



Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura



Do góry!