Ja w internecie

PROGRAM SZKOLENIOWY W ZAKRESIE ROZWOJU KOMPETENCJI CYFROWYCH



Wyszukaj na stronie "Ja w internecie"


"4w1", czyli łyk sztuki do kawy z Giuseppe Arcimboldo

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Łyk sztuki do kawy

"4w1", czyli łyk sztuki do kawy z Giuseppe Arcimboldo

27.11.20

Poranne przymrozki i coraz krótsze dni nieuchronnie zapowiadają odejście jesieni i początek zimy. Tęsknicie już za wiosną i latem? W naszym cyklu „Łyk sztuki do kawy” opowiemy Wam dziś o obrazie, który wszystkie te pory roku łączy w jedną postać! Przedstawiamy „Cztery pory roku w jednej głowie” Giuseppe Arcimbolda.

 

Giuseppe Arcimboldo (1526-1593) to jeden z najbardziej niezwykłych malarzy w historii. Pochodził z rodziny artystów mieszkającej w Mediolanie, który był wówczas ważnym ośrodkiem kultury. W wieku 36 lat wyjechał z Włoch, by związać się z dworem Habsburgów. Początkowo pracował dla Maksymiliana II, który rezydował głównie w Wiedniu. Cesarz był typem nowoczesnego władcy: wykształconego, zainteresowanego sztuką i nauką. Szczególnym upodobaniem darzył botanikę i zoologię, dzięki czemu Arcimboldo miał okazję zapoznać się ze sprowadzanymi do Wiednia egzotycznymi okazami flory i fauny. Skwapliwie korzystał z tej okazji i wykonywał rysunkowe studia, które później przydawały mu się do komponowania obrazów. Po śmierci Maksymiliana II, malarz pracował dla jego następcy Rudolfa II, który swój dwór przeniósł do Pragi. Cesarz - który zyskał sławę ekscentryka, a nawet szaleńca - podobnie jak ojciec hojnie wspierał naukowców i artystów czyniąc z Pragi kwitnące centrum życia intelektualnego.

 

Dla Arcimbolda były to wymarzone warunki do tworzenia. Malarz wyspecjalizował się w martwych naturach, ale zupełnie innych niż wszystkie. Nieożywione przedmioty układał na kształt ludzkich głów, bawiąc się z widzem złudzeniami optycznymi i nierzadko ukrywając w szczegółach dodatkowe symbole. Takie obrazy traktowane były jako rodzaj rebusu, umysłowa rozrywka, wysoko ceniona przez intelektualistów z kręgu habsburskiego dworu. Maksymiliana II Arcimboldo zachwycił malując w 1563 r. serię „Czterech pór roku”, z których każda ukazana była jako postać złożona z odpowiednich dla danego okresu roślin. „Wiosna” znajduje się obecnie w madryckim Museo de la Real Academia de San Fernando, LatoZima w Kunsthistorisches Museum w Wiedniu, a „Jesień” uważana jest za zaginioną. Obrazy cieszyły się tak wielką popularnością, że Arcimboldo powtórzył cykl kilka razy - kolejne wersje cesarz rozsyłał jako prezenty. Komplet czterech prac z 1573 r. posiada Luwr, inne egzemplarze znajdują się między innymi w Denver Art Museum i Bayerischen Staatsgemäldesammlungen w Monachium.

 

Do motywu czterech pór roku Arcimboldo powrócił pod koniec swojego życia, już po tym jak w 1587 r. zamieszkał znów w rodzinnym Mediolanie. Tym razem wszystkie pory roku połączył w jedną głowę. Na obrazie odnajdziemy motywy znane z wcześniejszych serii. Warto przyjrzeć się im w dużym zbliżeniu, żeby docenić precyzję pędzla i pomysłowość malarza. Szyję i twarz tworzy sękaty, omszały pień drzewa symbolizujący zimę. Za jego sprawą postać przypomina mocno pomarszczonego starca. Z jego głowy, niczym poroże, wyrastają gałęzie. Pomiędzy nimi ułożone zostały atrybuty jesieni: dorodne jabłka, gruszki i winogrona. Schodząc wzrokiem nieco niżej, odnajdziemy na obrazie lato w formie wiązek zboża i wisienki figlarnie zawieszonej na ułamanej gałązce - uchu starca. Wiosnę dostrzeżemy zapewne na końcu: przypominają o niej kwiaty ukryte pod zbożowym „płaszczem”.

 

Dlaczego Arcimboldo po latach po raz kolejny podjął temat czterech pór roku? Znaczący wydaje się moment, w którym obraz został namalowany - możemy go potraktować jak ukryty autoportret artysty, namalowany już w „zimie” jego życia. To tłumaczyłoby czemu najważniejsze elementy ciała ukazanej postaci skonstruowane są ze starego pnia, a nie ze świeżych kwiatów. Połączenie wszystkich pór roku w całość może być zatem formą podsumowania przez Arcimbolda całego swojego życia.

 

Arcimboldo namalował „Cztery pory roku w jednej głowie” dla przyjaciela, pisarza Gregoria Comaniniego, który opisał obraz w 1591 r. O późniejszych losach dzieła wiadomo niewiele. Przez wiele lat Arcimboldo był malarzem zapomnianym i niedocenianym, traktowanym jak niepoważna ciekawostka, więc znajdujący się w prywatnych rękach obraz nie wzbudzał większego zainteresowania. Dopiero w XX w. surrealiści odkryli jego twórczość na nowo, także dla historyków sztuki. „Cztery pory roku w jednej głowie” odnalazły się w jednaj z prywatnych kolekcji stosunkowo niedawno, w 2006 r, a cztery lata później trafiły do National Gallery of Art w Waszyngtonie.

 

Zwiedzajcie z nami muzea i galerie całego świata bez wychodzenia z domu!

Takie możliwości otwiera przed Wami sekcja MUZEA i GALERIE w Bazie Legalnych Źródeł na legalnakultura.pl



Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura



Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura



Do góry!