Ja w internecie

PROGRAM SZKOLENIOWY W ZAKRESIE ROZWOJU KOMPETENCJI CYFROWYCH



Wyszukaj na stronie "Ja w internecie"



Rozmowy
O pracy twórczej, rzemiośle i artystycznych zmaganiach. O rozterkach w kulturze i jej losach w sieci, rozmawiamy z twórcami kultury.
Ze strachu przed oceną, trzymam emocje wewnątrz siebie

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Rozmowy

Ze strachu przed oceną, trzymam emocje wewnątrz siebie

Ze strachu przed oceną, trzymam emocje wewnątrz siebie

18.06.21

Mieszka w Polsce od 16 lat. Przyjechał do Łodzkiej Filmówki nie wiedząc prawie nic o tej uczelni , bo chciał skończyć prawdziwą, 5-letnią szkołę filmową. Po jej skończeniu zrealizował dwa filmy: „Intruz” i „Sweat”. Oba przyniosły mu Złote Lwy w Gdyni za reżyserię, oba też znalazły się w oficjalnej selekcji festiwalu w Cannes. Z Magnusem von Hornem rozmawiał Paweł Rojek 

 

Magnus von Horn to urodzony w Szwecji w 1983 r., mieszkający w Polsce reżyser  i scenarzysta. Jest absolwentem i wykładowcą Szkoły Filmowej  w Łodzi. Jego debiut „Intruz” miał swoją premierę w 2015 roku w Cannes w sekcji Quinzaine des Realisateurs (Directors’ Fortnight). Zdobył najważniejsze nagrody w Polsce (trzy laury na Festiwalu w Gdyni)  i w Szwecji (trzy „szwedzkie Oscary”), a von Hornowi przyniósł również Paszportu Polityki. Von Horn jest również autorem scenariusza filmu Anny Kazejak „Obietnica”. „Sweat” to jego drugi pełnometrażowy film fabularny i otrzymał za niego drugie w karierze Złote Lwy na ubiegłorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Jest też jedynym polskim filmem fabularnym w selekcji tegorocznego Festiwalu w Cannes, zebrał również najwięcej nagród podczas ubiegłorocznego festiwalu w Gdyni.

 

Film opowiada o trzech dniach z życia Sylwii Zając, influencerki fitness, która dzięki popularności w mediach społecznościowych zyskała status celebrytki. W Internecie ma setki tysięcy followersów, w realu otacza ją grupa lojalnych współpracowników, a na imprezach każdy próbuje do niej podejść i ją poznać. Jednak, kiedy jest w domu i wyłącza telefon, zostaje zupełnie sama. Choć Sylwia z łatwością, spontanicznie i bez cenzury dzieli się swoją codziennością z tysiącami nieznajomych, jej prywatne życie w ogóle nie przypomina kolorowego świata z Instagrama. Kiedy Sylwia zdecyduje się umieścić w sieci odważne nagranie, będzie ono początkiem serii wydarzeń, które staną się próbą zarówno dla niej, jak i dla nielicznych osób, którzy znają ją bliżej. W ciągu trzech dni dziewczyna nieoczekiwanie odkryje ciemną stronę swojej popularności, a jednocześnie pozna prawdziwą bliskość. Reżyser łączy intymny, kameralny dramat z konwencją thrillera, by opowiedzieć o tęsknocie za miłością w świecie, w którym kochają cię tłumy.

 

„Fascynują mnie emocjonalni ekshibicjoniści, prawdopodobnie dlatego, że sam znajduję się po drugiej stronie.” – opowiada Magnus von Horn –  „Ze strachu przed oceną, trzymam emocje wewnątrz siebie, rzadko dzieląc się nimi z otoczeniem. Kiedy więc spotykam się z ludźmi, którzy lekko i bez wstydu wyrażają siebie, czuję zazdrość. W mediach społecznościowych jestem biernym obserwatorem. Podglądam tych, którzy aktywnie eksponują siebie i swoje uczucia, fantazjuję o ich życiach. Ile z tego to prawda? Jacy są, gdy ich telefon jest wyciszony? Czy widać różnicę?”

 

O początkach fascynacji Magnusa von Horna filmem, jego inspiracjach oraz korzystaniu z legalnych źródeł kultury, rozmawialiśmy z reżyserem przy okazji nagrywania spotu „W czerni kina” do filmu „Sweat”.

 




Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura.



Do góry!