CZYTELNIA KULTURALNA
/ Polecamy
O życiu na własnych zasadach – „Wolność po włosku”
08.05.26
„Wolność po włosku” to elektryzujący portret wybitnej włoskiej pisarki Goliardy Sapienzy, jednej z najbardziej niezwykłych kobiet lat 80. – niepokornej outsiderki wymykającej się wszelkim kategoriom, która latami czekała na odkrycie, a której portret na wielkim ekranie kreśli Mario Martone, („Nostalgia”). Prezentowany na MFF w Cannes jego najnowszy film „Wolność po włosku” to opowieść o przyjaźni, siostrzeństwie i potrzebie wolności.
Włochy, lata 80. ubiegłego stulecia. Rozbicie organizacji terrorystycznej – Czerwonych Brygad – zakończyło okres strachu i przemocy politycznej. Włochy czekał boom gospodarczy i kulturowy, umocnienie pozycji Mediolanu jako jednej z liczących się potęg w sektorze mody, ale też walka z organizacjami mafijnymi. W takich realiach toczyło się życie Goliardy Sapienzy.
Po czasie prosperity nastąpił jednak spadek koniunktury, a zwyczajnych mieszkańców Wielkiego Buta niekiedy dotykało ubóstwo. Tego też doświadczyła bohaterka. Kim była osoba, która w filmie Martone jawi się jako dojrzała, wyzwolona kobieta – złodziejka, kochanka i niespełniona pisarka?
Urodzona w latach 20. ubiegłego stulecia Goliarda Sapienza przyszła na świat w ubogiej rodzinie w Katanii. Jej matka – dziennikarka i aktywistka społeczna – znana była nie tylko z działalności w szeregach Włoskiej Partii Socjalistycznej, ale także ze swoich feministycznych poglądów, co nie pozostało bez wpływu na młodą Goliardę. Ojciec – prawnik – choć zaangażowany w tworzenie konstytucji Włoch, często bronił ubogich, przez co narażał się lokalnym władzom i nigdy nie osiągnął wysokiego statusu finansowego.
Dorastanie w domu pełnym politycznych debat i ideowych sporów ukształtowało Sapienzę jako osobę niezależną, niepokorną i głęboko zaangażowaną w sprawy społeczne. Kiedy miała 14 lat, jej rodzice – w akcie sprzeciwu wobec faszystowskiej propagandy – podjęli decyzję o przerwaniu edukacji córki. To właśnie w trakcie edukacji domowej, czytając Woltera i Diderota, dziewczyna odkryła w sobie pasję do literatury i aktorstwa. Do tego ostatniego szczególnie zachęcał ją ojciec: „Nie bądź nigdy skromna. Nie masz czego zazdrościć ani tym wielkim aktorkom, które były przed tobą, ani tym, które przyjdą po tobie” – pisał w listach z więzienia. W czasie II wojny światowej Goliarda zaangażowała się w ruch oporu.
Gdy dorosła, przeniosła się z matką do Rzymu, gdzie uczyła się aktorstwa i gry na fortepianie. Wkrótce związała się z włoskim przemysłem filmowym, studiowała w prestiżowej Accademia Nazionale d’Arte Drammatica. Wyszła za mąż za filmowca. Występowała między innymi u Luchina Viscontiego („Zmysły”, 1954), który darzył ją dużym uznaniem: „Kochana Goliardo, jesteś jedną z niewielu osób, które szanuję i wobec których żywię ciepłe uczucia” – pisał do niej.
Nie trwało to jednak długo. Pod koniec lat 50., po śmierci matki, zaczęła zmagać się z depresją. Później przyszły pobyty w szpitalach psychiatrycznych i elektrowstrząsy, po których traciła pamięć. Towarzyszyły temu alkoholizm, próby samobójcze oraz psychoterapia i krótki związek z terapeutą. Wszystko to doprowadziło ją do kolejnego kroku – pisania. Choć aktorstwo otworzyło jej drzwi do świata kultury, z czasem coraz wyraźniej ciągnęło ją ku literaturze. To literatura ją ocaliła.
Właśnie po to, aby zachować wspomnienia, zaczęła pisać autobiograficzne teksty. Doświadczenie walki z własną psychiką stało się jednym z kluczowych tematów jej twórczości – szczerej, bezkompromisowej i często wyprzedzającej swoje czasy.
Decyzja o zajęciu się literaturą była niestety połączona z brakiem środków do życia. W czasie 10-letniej pracy nad swoją największą powieścią „Sztuka radości” (wydaną pośmiertnie w 1998 roku), autorka zmagała się z biedą. To pchnęło ją do kradzieży biżuterii. Co doprowadziło do krótkiego pobytu w więzieniu. Tam poznała współosadzone, z którymi – jak sugeruje film – nawiązała relacje oparte na przyjaźni i siostrzeństwie, których doświadczenie powraca później w jej twórczości.
„Sztuka radości”, odrzucona przez wydawców za życia autorki, ukazała się dopiero po jej śmierci i z czasem zdobyła status książki kultowej.
Jej bezwstydna szczerość, feministyczna perspektywa oraz odwaga w opisywaniu kobiecej wolności sprawiły, że dziś uznawana jest za jedno z najważniejszych osiągnięć włoskiej literatury XX wieku.
Autorka zmarła w 1996 roku w Gaecie, małej portowej miejscowości, dokąd przyjechała pracować nad kolejną powieścią. Odeszła nagle, wykonując to, co kochała. Wyszła z domu z ołówkiem i papierosami, by pisać. Jej ciało odnaleziono po kilku dniach.
Elektryzujący portret pisarki – jednej z najbardziej niezwykłych kobiet lat 80., niepokornej outsiderki wymykającej się wszelkim kategoriom, która latami czekała na odkrycie – kreśli twórca „Nostalgii”. W cieniu ideologii, represji i rozczarowań, stawia pytanie o możliwość osiągnięcia autentycznej wolności.
Czy kobieta może odnaleźć swoje miejsce w świecie, który próbuje zamknąć ją w jednej z patriarchalnych ról?

Czy przyjaźń z młodszymi współosadzonymi jest w ogóle możliwa i czy dzięki niej może odrodzić się na nowo – jako autorka poczytnych książek?
Losy Goliardy zdają się świadczyć o tym, że w życiu wszystko jest możliwe, ale też nic nie jest dane na zawsze. Jednak nawet najbardziej zaskakujące historie mogą stać się naszym udziałem.
Mario Martone bierze pod lupę kilka tygodni z życia pisarki – w tym czas, kiedy zaczęła tworzyć swoją najważniejszą powieść. Sapienza „przeżyła kilka żyć” i choć cały czas mierzyła się z własnymi demonami, pozostawiła po sobie długo niedoceniany – lecz stopniowo odkrywany – dorobek literacki.
Jej biografia pełna jest sprzeczności, kryzysów i twórczych przełomów, ale jest też historią kobiety, która nie godziła się na kompromisy, nawet jeśli ceną była samotność i niezrozumienie.
Valeria Golino pokazuje bohaterkę pełną sprzeczności – łączącą intelekt i zmysłowość, brawurę i czułość.
O sile filmu świadczy jego prezentacja na MFF w Cannes – obraz Mario Martone można już oglądać w polskich kinach.
Bezpośrednio przed seansem usłyszycie spot „W czerni kina” z kampanii Legalnej Kultury w wykonaniu Zofii Wichłacz.
Tekst: Jolanta Tokarczyk
Wykorzystano zdjęcia z materiałów dystrybutora – Gutek Film
Tworzenie tekstów o kulturze dobrze smakuje przy kawie.
Jeśli masz ochotę, możesz postawić kawę naszej redakcji.
Z góry serdecznie dziękujemy! ☕ 😊

Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura

Najnowsze - na skróty





