CZYTELNIA KULTURALNA
/ Polecamy
Malarz królów i błaznów na filmowym ekranie
14.11.25
Był najstarszym synem z siedmiorga dzieci Juana Rodrígueza de Silva, z portugalskiej rodziny szlacheckiej i Jeronimy Velázquez. Do historii sztuki przeszedł pod nazwiskiem matki. Zasłynął przede wszystkim jako portrecista i autor scen biblijnych. Diego Velázquez, hiszpański malarz okresu baroku, bo o nim mowa, jest bohaterem filmu „Velázquez i jego tajemnica”. Pełnometrażowy francuski dokument w reżyserii Stéphane Sorlat można już oglądać w kinach na dużym ekranie.
„Odkąd powieki Velázqueza zamknęły się na zawsze, siatkówka świata nie przestaje chłonąć obrazów. Ale to, co Velázquez widział, wielu wciąż próbuje znaleźć”. Te słowa z materiałów promocyjnych do filmu „Velázquez i jego tajemnica” w pełni oddają talent i styl tworzenia hiszpańskiego mistrza. Geniusz iluzji i jego sekret?
W dzieciństwie odebrał staranne wykształcenie humanistyczne, jednak ze względu na uzdolnienia artystyczne, szybko rozpoczął naukę w kierunku sztuki i pędzla. Pobierał lekcje u czołowych hiszpańskich malarzy tamtej epoki, a w 1617 roku został przyjęty do cechu malarzy w Sewilli i założył własną pracownię. W tzw. międzyczasie nastały zmiany w życiu prywatnym artysty: małżeństwo i narodziny dwóch córek rozpoczęły w nim nowy rozdział.
Milowym krokiem w karierze artystycznej Diego okazał się natomiast wyjazd z Sewilli do Madrytu. W czasach, kiedy nie było fotografii, a wynalazek kina miał się pojawić dopiero dwa i pół wieku później, Velázquez został nadwornym malarzem króla Filipa IV. Jego życie nabrało rozpędu, ale i ograniczeń. By móc odbyć wyprawę do nieodległych przecież Włoch, musiał uzyskać pozwolenie od swego chlebodawcy. Skorzystał z niego z nawiązką, przez dwa lata studiując i kopiując dzieła wielkich mistrzów: Rafaela, Michała Anioła, Tycjana i innych. Włoską wyprawę powtórzył kilka lat później.
„O Velázquezie mówi się, że to najbardziej zagadkowy z malarzy. Jakby jego dzieła skrywały bezkresną tajemnicę ” – to znów fragment z materiałów filmowych.
I rzeczywiście Diego Velázquez – mistrz pełnego przepychu baroku, na obrazach nie bał się pustki, portretował lud, zajmował wysokie stanowiska w królewskiej administracji i był autorem jednych z najbardziej zagadkowych dzieł w historii sztuki. A przede wszystkim stał się prekursorem nowoczesnego malarstwa.
Jego dzieła budziły zachwyt Édouarda Maneta, Pabla Picassa, Francisa Bacona czy Salvadora Dalego. Ten ostatni z autoportretów idola „pożyczył” nawet charakterystyczne wąsy, które stały się jego znakiem rozpoznawczym. „Jestem bezpośrednim spadkobiercą Velázqueza” – mówił z kolei Pablo Picasso. Obrazami hiszpańskiego mistrza inspirowali się również polscy twórcy, a pierwiastków jego malarstwa można doszukać się u Piotra Michałowskiego i Olgi Boznańskiej.
Film dokumentalny „Velázquez i jego tajemnica” dowodzi wpływu, jaki Diego wywarł na wiele pokoleń twórców i przybliża pełną ukrytych znaczeń twórczość Hiszpana. W czym tkwi tajemnica jego geniuszu? Czy tylko w portretach, czy również w obrazach religijnych oraz mitologicznych i w scenach rodzajowych? Światłocień wykorzystywał pod wpływem Caravaggia, oszczędne środki wyrazu, ciemne, nasycone tonacje – być może zostały zainspirowane z włoskich podróży. To również cechy charakterystyczne jego obrazów. Malował je dla miejscowych kościołów i klasztorów, malował dla króla i jego rodziny, dla dworzan i gości. Nie przedstawiali się oni jednak w wyszukanych pozach na tle pełnych przepychu wnętrz. Na płótnach dominuje skromność i realizm, nierzadko brak „drugiego planu”.
Artysta rzadko sięgał po tematy historyczne. Jeśli nie liczyć zachowanego „Poddania Bredy”, w jego dorobku nie ma płócien o historycznych tematach. Konie – również nie były w pełnej krasie, ale psychologiczne portrety karłów i błaznów – to już dzieła wyborne. Do tego kilka aktów (w tym słynna „Wenus z lustrem”), mitologia, reprezentowana przez „Triumf Bachusa” i znakomity portret papieża Innocentego X.
Dziś prace malarza znajdziemy w najwspanialszych światowych kolekcjach. Wraz z twórcami filmu „Velázquez i jego tajemnica” przemierzamy więc sale Musée d'Orsay, Prado, Metropolitan Museum of Art, a kuratorzy, artyści, konserwatorzy, historycy objaśniają fenomen artysty. W centrum tej opowieści znajdują się słynne „Panny dworskie", bodaj najważniejszy obraz w twórczości Velázqueza, namalowany pod koniec życia, kiedy artysta zebrał już ogrom doświadczeń twórczych i pewnie dlatego tak silnie zachwyca perspektywą, kunsztowną kompozycją, fenomenalną techniką. To dzieło po dziś dzień wymyka się interpretacjom. „Wielu wciąż poszukuje tego, co zobaczył Velázquez” – tak o zagadkowym arcydziele mówią twórcy filmu.
„Velázquez i jego tajemnica” to nie tylko dzieła i eksperci, ale także wydobyte z telewizyjnych archiwów unikatowe, zaskakujące nagrania, w których o namiętności do Velázqueza opowiadają m.in. Dali, Bacon czy filozof Michel Foucault. Jednym z bohaterów dokumentu jest także Julian Schnabel. I dla każdego z nich Hiszpan pozostawał artystą na wskroś współczesnym.
Artysta zmarł w 1660 roku, mając 61 lat. Tydzień później odeszła jego żona. Na pomniku Velázqueza w Sewilli wyryto słowa: „Malarzowi prawdy”.
Jolanta Tokarczyk
Zdjęcia: fotosy z filmu „Velázquez i jego tajemnica”, dystrybutor w Polsce – Gutek Film
Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura

Najnowsze - na skróty





