Czy transmisja to utwór?

PRAWO W KULTURZE

/ Prawo w praktyce

Czy transmisja to utwór?

Czy transmisja to utwór?

27.06.18

Sezon mundialowy trwa w najlepsze, a kibice spragnieni są piłkarskich emocji. Pomimo tego, że wszystkie mecze można obejrzeć na oficjalnych portalach partnerów Mistrzostw, w świecie nie brakuje nielegalnych stron streamujących rozgrywki w Rosji. Czy transmisja telewizyjna może być przedmiotem ochrony prawa autorskiego, a może w grę wchodzą inne przepisy?

Punktem wyjścia do rozważań dotyczących statusu prawnego transmisji telewizyjnej, powinno być krótkie przypomnienie podstawowej w tym kontekście kwestii - czym jest utwór. Utworem, stanowiącym przedmiot ochrony prawa autorskiego, jest "każdy przejaw  działalności  twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia". Czy zatem telewizyjna transmisja może zostać uznana za utwór? Jak zwykle w takich sytuacjach bywa, zdania są podzielone, a orzecznictwa i doktryna, nie przynoszą nam wiele pomocy. Należy jednak wspomnieć, iż w Polsce zapadały już orzeczenia w przedmiotowej sprawie. Jedno z najsłynniejszych, wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt. III SA/Wa1078/14) a jego fragment w brzmieniu "transmisja wydarzenia sportowego stanowi odzwierciedlenie jego przebiegu, przekazanie obrazu i dźwięku przy użyciu takich środków technicznych, aby widz mógł je na bieżąco obserwować. W przypadku transmisji/retransmisji wydarzenia sportowego, nie można mówić o wartościach twórczych, indywidualnych wnoszonych przez organizatora czy podmiot transmitujący wydarzenie sportowe. Przebieg zawodów nie jest kształtowany przez zamysł podmiotu transmitującego, lecz oddaje on obraz tego, co się podczas wydarzenia sportowego dzieje. Nie budzi wątpliwości, że wydarzenie sportowe (np. mecz piłkarski) i udział w nim sportowców nie stanowi utworu będącego przedmiotem prawa autorskiego"[1] wydaje się przesądzać sprawę.

Pojawiają się jednak głosy odmienne wskazujące, iż z uwagi na właściwie nieograniczone możliwości techniczne np. w zakresie pracy operatów kamer czy montażystów, transmisje wydarzeń sportowych mogą przejawiać pewne elementy twórcze. Rozwijając nieco temat, z całą pewnością można stwierdzić, iż takie kwestie jak możliwość łączenia obrazu z kilku kamer, kadrowanie, wyświetlanie powtórek poszczególnych akcji, czy pokazywanie tabel i składów drużyn (które to tabele, zazwyczaj mają specyficzną oprawę graficzną), skutecznie komplikują jednoznaczną ocenę prawną. Nie sposób bowiem zaprzeczyć stwierdzeniu, że wyżej wymienione elementy składają się na przemyślaną całość, a możliwości konfiguracji poszczególnych ujęć są właściwie nieskończone.

Warto również wspomnieć, iż ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych wprowadziła kategorię utworu audiowizualnego, która wydaje się pasować idealnie do sytuacji, w której rozpatrywalibyśmy transmisję jako utwór.

Jeśli nie utwór, to co?

Telewizyjna transmisja wydarzenia sportowego może być również rozpatrywana przez pryzmat tzw. "praw pokrewnych", obok praw autorskich, osobną kategorię praw własności intelektualnej. Prawa pokrewne chronią interesy podmiotów, rozpowszechniających, np. wykonawców utworów, producentów fonogramów, czy stacji telewizyjnych, a zatem ich źródłem, w przeciwieństwie do praw autorskich nie jest indywidualna twórczość autorów. Dlatego, jako uprawnienia dotyczące w zasadzie tego samego dobra prawnego, prawa pokrewne powstają równolegle do praw autorskich, nie naruszają ich, ani nie pozostają z nimi w sprzeczności. Art. 97 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jasno wskazuje, że "bez uszczerbku  dla  praw  twórców,  artystów  wykonawców, producentów  fonogramów  i wideogramów,  organizacji  radiowej  lub  telewizyjnej przysługuje  wyłączne  prawo  do  rozporządzania  i korzystania  ze  swoich  nadań programów w zakresie: 1) utrwalania; 2) zwielokrotniania określoną techniką; 3) nadawania przez inną organizację radiową lub telewizyjną; 4 ) reemitowania; 5) wprowadzania do obrotu ich utrwaleń;6) odtwarzania w miejscach dostępnych za opłatą wstępu; 7) udostępniania ich utrwaleń w taki sposób, aby każdy mógł mieć do nich dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym".

W sytuacji, w której konkretna transmisja, z uwagi na stopień technologicznego skomplikowania, wykazywałaby pewne elementy twórcze (co w konsekwencji mogłoby prowadzić do przyznania jej statusu utworu), będzie ona podlegała skutecznej trójstopniowej ochronie łączonej - jako utwór , jako prawo do wideogramu (pod warunkiem, że zostanie utrwalona na określonym nośniku) a w końcu jako nadanie programu.

Jak oglądać legalnie?

W omawianym w tym artykule temacie, niezwykle ciekawa jest sprawa udzielana licencji na  legalne transmitowanie spotkań piłkarskich. W Polsce, jedynym uprawnionym do tego podmiotem jest Telewizja Polska, która jako członek Europejskiej Unii Nadawców, podpisała odpowiednią umowę licencyjną z FIFA. Co istotne, podmioty, które zdobyły wyłączną, krajową licencję są umocowane do udzielania dalszych licencji na tzw. pokazy publiczne w imieniu właściciela praw. Chodzi tu oczywiście o licznie występujące w polskich miastach tzw. "Strefy Kibica", w których kibice wspólnie mogę przeżywać piłkarskie emocje. W tym roku oferta licencyjna, była kierowana nie tylko do dużych graczy takich jak samorządy (które zazwyczaj zajmują się organizacją dużych "miejskich" Stref), ale także do agencji reklamowych, jednostek kultury, czy innych podmiotów działalność gospodarczą. Rozszerzenie licencji, pozwoliło na organizację Stref m. in. w kawiarnianych ogródkach, pubach i restauracjach. Każda Strefa Kibica, która uzyskała stosowne pozwolenia została wpisana na Oficjalną Listę Stref Kibica, którą ułatwia sprawdzenie, gdzie można legalnie obejrzeć mecz ulubionej drużyny. Legalne streamy wszystkich meczów Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej można oglądać na stronie sport.tvp.pl/transmisje.

Paweł Kowalewicz

Artykuł napisany w ramach Społecznej kampanii Legalna Kultura. Projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.




Publikacja powstała w ramach Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura


Publikacja powstała w ramach Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura


Do góry!


Społeczna Kampania edukacyjna Legalna Kultura realizowana przez Fundację Legalna Kultura

W 2019 roku dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego