Ja w internecie

PROGRAM SZKOLENIOWY W ZAKRESIE ROZWOJU KOMPETENCJI CYFROWYCH



Wyszukaj na stronie "Ja w internecie"


Reksio przed sądem. Kto zdobędzie prawa do kultowej postaci?

PRAWO W KULTURZE

/ Prawo w praktyce

Reksio przed sądem. Kto zdobędzie prawa do kultowej postaci?

Reksio przed sądem. Kto zdobędzie prawa do kultowej postaci?

04.03.21

Łaciaty pies Reksio to postać kultowa dla wielu pokoleń. Obecny w polskich domach już od ponad 50 lat, ostatnio zawitał przed oblicze wymiaru sprawiedliwości, gdzie skład sędziowski orzekał o prawach do kreskówki przedstawiającej przygody tego sympatycznego czworonoga.

Reksio w Studiu


Pierwszy odcinek „Reksia” został wyemitowany w 1967 r. Jak to zwykle bywa, początki bywają trudne i narysowane przed rokiem 1970 części są wizualnie uboższe od tych, które były wypuszczane później. Co ciekawe wszystkie odcinki produkowane do roku 1971 były kręcone przez Lechosława Marszałka – twórcę głównej postaci. Marszałek był reżyserem, scenarzystą oraz twórcą animacji. Pierwowzorem Reksia miała być należąca do niego suczka foksteriera szorstkowłosego Trola, która miała jedną słabość – nie mogła się oprzeć czekoladzie. Pierwsze odcinki przygód psiaka powstały po odejściu Marszałka od projektu filmu „Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie”. Jak wspomina wdowa po rysowniku, miał on nie zgodzić się na pracę przy bajce, w której dzieci bawią się bronią. Produkcją kreskówki zajęło się Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku Białej - jedno z pięciu polskich studiów animacji powstałych w PRL. Założone w 1947 roku przez braci Zdzisława i Macieja Lachura oraz Władysława Nehrebeckiego, Leszka Lorka, Alfreda Ledwiga, Mieczysława Poznańskiego, Aleksandra Rohozińskiego, Wiktora Sakowicza, Rufina Struzika i Wacława Wajsera, swoją działalność zaczyna od filmów wykonywanych metodą poklatkową. Tak powstał „Czy to był sen” - pierwszy film w historii bielskiej wytwórni, który z uwagi na brak zachowanych kopii, znany jest wyłącznie z relacji. Była to animowana opowieść o koszmarze wojny i obozów koncentracyjnych. Jak wspomina jeden z twórców Studia – Zdzisław Lachur: „Pamiętam ten film doskonale. To było moje rozliczenie z okupacją” - mówił. O czym był? Lachur opowiada: „Dziewczynka idzie pasać gąski, nagle nadlatuje motyl, który, gdy machnie skrzydełkiem, otwiera świat zła, pełen potworków, w czarnych barwach. Atakują dziewczynkę, ona ucieka, gubi buty - opowiadał z przejęciem. - Ale zakończenie jest dobre. Pojawiają się cztery krasnoludki i one przepędzają demony. Dziewczynka budzi się i pięknie na koniec śpiewa. Czy to był tylko sen? - sam siebie pytał Lachur.”[1] Do roku 1950 Studio realizuje cztery następne filmy, a "Koziołeczek" z roku 1953 zdobywa I nagrodę na festiwalu w Karlovych Varach, a potem wyróżnienie w Wenecji. Jest to pierwsza międzynarodowa nagroda dla polskiej animacji. Lata 60 to okres, którzy wszyscy zapamiętają przez pryzmat dwóch najpopularniejszych bohaterów, którzy wyszli spod ołówka bielskich twórców. Mowa tu oczywiście o Bolku i Lolku, którzy zadebiutowali w roku 1963, a filmy z ich udziałem realizowane są w Studio przez następne 23 lata, aż do roku 1986.

Reksio w sądzie

Po śmierci Lechosława Marszałka w 1991 r., na mocy zapisu testamentu, prawa do „Reksia” miały trafić do Heleny Filek-Marszałek – małżonki twórcy. Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez pełnomocniczkę pani Filek-Marszałek, to właśnie małżeństwo przez blisko 30 lat udzielało licencji na wykorzystanie postaci psa, wspierając wizerunkiem tej postaci również działania niekomercyjne, wspólnotowe jak np. we współpraca z władzami miasta Bielsko-Biała. Mowa tu o takich inicjatywach jak pomnik Reksia, Puchar Reksia, obchody 50-lecia Reksia i wiele innych, również komercyjnych. Słowem, to właśnie główni zainteresowani mieli trzymać pieczę nad wykorzystywaniem wizerunku tej postaci. Halina Filek-Marszałek w 2017 roku wytoczyła Studiu Filmów Rysunkowych proces o ustalenie praw autorskich do postaci psa Reksia. Jak wyjaśnia pełnomocniczka wdowy po rysowniku, Anna Chorążewska, przyczyną wystąpienia na drogę sądową miało być złożenie przez bielskie SFR pozwów przeciwko licencjobiorcom, czyli podmiotom, które uzyskały zgodę na eksploatację Reksia bezpośrednio od pani Filek-Marszałek. „Pani Helena stanęła w obronie nie tylko swoich licencjobiorców, ale także powołanej przez nią Fundacji Reksio, która ma opiekować się postacią na rzecz mieszkańców Bielska-Białej, aby Reksio miał zawsze tutaj swoje „miejsce zamieszkania”” - mówiła dla portalu bielsko.biala.pl mecenas Chorążewska.[2] W toku postępowania przedstawiono sądowi szereg dokumentów, ekspertyz biegłych oraz wiele stron zeznań świadków.


Wyrok zapadł 11 lutego 2021 r. przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej, który stwierdził, że jedynym właścicielem praw autorskich do animowanej postaci psa Reksia jest bielskie Studio Filmów Rysunkowych. „To wspaniała wiadomość dla studia i wszystkich, którzy wychowali się na filmach o Reksiu” – mówił po ogłoszeniu wyroku p.o. dyrektora Studia Filmów Rysunkowych Tomasz Małodobry – „nasz Reksio dostanie szanse na nowe życie.”[3]

Rozstrzygnięcie nie jest prawomocne i niedostępne jest również jego pisemne uzasadnienie, co skutecznie uniemożliwia wgłębienie się w interesujące nas w tym zakresie zagadnienia prawa autorskiego. Jedno jest pewne – to nie koniec walki o Reksia. Jakiś czas po ogłoszeniu wyroku Studio Filmów Rysunkowych zapowiedziało rozpoczęcie sprzedaż maskotek Reksia. „Wyrok jest nieprawomocny, a zatem nie potwierdza praw SFR do postaci psa Reksia. Dopóki nie zapadnie prawomocny wyrok dla licencjobiorców bezpieczne prawnie jest wyłącznie korzystanie z postaci za zgodą obu stron sporu. Pani Helena Filek-Marszałek jako wdowa po twórcy z mocy prawa wykonuje autorskie prawa osobiste do utworu, które chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem[4] – mówiła mecenas Chorążewska.” Zapowiada się zatem ciekawa II instancja. Podobnie jak w przypadku procesu do części plansz z przygodami Tytusa De Zoo (o tej sprawie można przeczytać na stronie Legalnej Kultury), gdzie najprawdopodobniej dojdzie to wytoczenia powództwa o wydanie rzeczy, gdyż plansze wciąż pozostają w nieuprawnionych (tak stwierdził sąd) rękach.

Autor: Paweł Kowalewicz, prawnik


fot. Archiwum Studia Filmów Rysunkowych



[1] https://bielskobiala.wyborcza.pl/bielskobiala/1,88025,5106499.html

[2] https://bielsko.biala.pl/aktualnosci/45307/bedzie-proces-o-maskotke-slawnego-psa-nasz-reksio-nie-bedzie-juz-blokowany

[3] https://plus.dziennikzachodni.pl/sad-rozstrzygnal-spor-o-reksia-dotyczacy-praw-autorskich/ar/c1-15442765?fbclid=IwAR3NLNhXUesxfsv7iKaVKZ8Ldsumepiv-_JrRuu7y-uwp7t03NgDu6Q5yNY

[4] https://bielsko.biala.pl/aktualnosci/45307/bedzie-proces-o-maskotke-slawnego-psa-nasz-reksio-nie-bedzie-juz-blokowany




Fundacja Legalna Kultura realizuje projekt, którego celem jest edukacja w zakresie prawa autorskiego i ochrony własności intelektualnej pomocna w dydaktyce i życiu codziennym.

 

Prawa własności intelektualnej? Ja to rozumiem!
Społeczna kampania edukacyjna Legalna Kultura

SZKOLENIA I WARSZTATY DLA NAUCZYCIELI I UCZNIÓW

Celem szkoleń i warsztatów jest edukacja w zakresie korzystania z zasobów kultury przydatnych w pracy dydaktycznej oraz w pracy twórczej, a także w nauce z poszanowaniem praw twórców. Prowadzący warsztaty przybliżą uczestnikom problematykę z zakresu ochrony własności intelektualnej oraz korzystania z zasobów kultury z legalnych źródeł, a także dostarczą narzędzi pomocnych w pracy dydaktycznej i w nauce. Więcej informacji…


ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU W PROJEKCIE





Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura.



Do góry!