O twórczych księgowych, czyli co się dzieje z utworem twórcy-pracownika

PRAWO W KULTURZE

/ Prawo w praktyce

O twórczych księgowych, czyli co się dzieje z utworem twórcy-pracownika

O twórczych księgowych, czyli co się dzieje z utworem twórcy-pracownika

Twórca czasem bywa pracownikiem w rozumieniu przepisów prawa pracy. Pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Prawo autorskie w sposób indywidualny reguluje zagadnienie "utworu pracowniczego" stworzonego przez pracownika. Jeżeli umowa o pracę nie stanowi inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.

Najważniejsze w tej regulacji jest to, aby utwór był stworzony  w ramach wykonywania obowiązków pracowniczych. A zatem, jeśli twórca jest zatrudniony na umowę o pracę, to stworzenie przez niego utworu skutkuje automatycznym nabyciem praw do tego utworu przez pracodawcę. Do wystąpienia tak silnego skutku nie są potrzebne jakiekolwiek inne postanowienia umowy o pracę, poza wskazaniem, iż np. pracownik w ramach umowy o pracę tworzy artykuły do pisma „X”, albo projektuje strony internetowe dla klientów firmy „Y”. Prawa autorskie majątkowe do tworzonych przez pracownika utworów przejdą automatycznie na pracodawcę.

Aby nastąpiło przeniesienie autorskich praw do utworu stworzonego przez pracownika, nie trzeba wymieniać w umowie pól eksploatacji, wskazywać czasu jej trwania, ani określać innych zasad korzystania z dzieła. Jedynym koniecznym warunkiem, aby skutek przeniesienia praw autorskich majątkowych wystąpił, jest określenie przedmiotu umowy o pracę i powstanie utworu w związku z jej wykonywaniem. W świetle powyższego, prawa autorskie do hasła reklamowego o cechach utworu, wymyślone przez pracownika agencji reklamowej - zatrudnionego na stanowisku księgowego - nie przejdą na jego pracodawcę ponieważ zakres umowy o pracę nie dotyczył tworzenia utworów przez owego księgowego. W takiej sytuacji pracodawca, chcąc nabyć prawa autorskie do sloganu, powinien zawrzeć odpowiednią umowę autorską ze swoim księgowym.

Twórca zatrudniony na podstawie umowy o pracę może jednak ustalić z pracodawcą inne regulacje umowne dotyczące sposobu korzystania z utworu. Klauzule takiej umowy zastąpią wówczas postanowienia ustawy o pełnym nabyciu praw majątkowych. Strony mogą zatem postanowić, że tworzone przez twórcę utwory np. felietony w dzienniku „X”, będą mogły być wykorzystane przez pracodawcę wyłącznie w określony sposób: w celu ich opublikowania przez pracodawcę w dzienniku „X” w formie drukowanej i na stronach internetowych dziennika. Przez takie określenie zakresu korzystania twórca ma prawo wykorzystywać utwór w każdy inny niż określony w umowie sposób. Jeśli chciałby wydać za jakiś czas swoje felietony w formie książkowej, nic nie stoi na przeszkodzie.

Na podstawie dodatkowych regulacji określonych w umowie o pracę, której przedmiotem jest stworzenie utworu, strony mogą dowolnie kształtować wszelkie kwestie dotyczące korzystania z dzieła, określając sposób korzystania jako czasową licencję wyłączną lub niewyłączną, z prawem do sublicencji, przeniesienie praw na niektórych polach eksploatacji itd.  Trzeba jednak mieć świadomość, iż jeśli w sposób odmienny nie uregulują postanowień umownych dotyczących korzystania z wyniku pracy jakim jest powstanie utworu/ów, prawa autorskie majątkowe przejdą na pracodawcę z chwilą przyjęcia przez niego utworu. Przyjęcie utworu oznacza jego zaakceptowanie przez pracodawcę.

W tym miejscu należy podkreślić, że skutki nabycia praw autorskich majątkowych przez pracodawcę mają daleko idące konsekwencje prawne nie tylko dla samego twórcy ale i dla jego następców prawnych. Z chwilą nabycia przez pracodawcę praw do utworu, twórca traci uprawnienia majątkowe do dzieła, czyli prawo do korzystania, rozporządzania i wynagrodzenia za to korzystanie. Wszelkie należności związane z dalszą eksploatacją utworu przypadają właścicielowi praw, a nie autorowi dzieła. Czas trwania praw autorskich majątkowych do utworu, do którego z mocy ustawy prawa autorskie majątkowe przysługują komu innemu niż twórca, a zatem 70-letni okres, liczy się od momentu rozpowszechnienia dzieła więc faktycznie może on się skończyć nawet za życia twórcy. Prawa takie nie będą także podlegały dziedziczeniu przez spadkobierców twórcy, skoro nie wchodzą już w skład jego majątku. Warto zatem zadbać o to, aby zawczasu określić dodatkowo w umowie o pracę, postanowienia dotyczące zakresu korzystania przez pracodawcę z jej twórczych efektów.

dr Katarzyna Błeszyńska


Artykuł ukazał się pierwotnie w Magazynie Filmowym w 2014 roku



Publikacja powstała w ramach Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura.



Do góry!


Społeczna kampania edukacyjna Legalna Kultura realizowana przez Fundację Legalna Kultura

W 2019 roku dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego