Ja w internecie

PROGRAM SZKOLENIOWY W ZAKRESIE ROZWOJU KOMPETENCJI CYFROWYCH



Wyszukaj na stronie "Ja w internecie"


NGOsy są emanacją społeczeństwa obywatelskiego

PRAWO W KULTURZE

/ Prawo w praktyce

NGOsy są emanacją społeczeństwa obywatelskiego

NGOsy są emanacją społeczeństwa obywatelskiego

26.02.21

27 lutego obchodzimy Światowy Dzień Organizacji Pozarządowych, który ma na celu zainspirowanie ludzi do aktywnego zaangażowania się w ich działalność i zachęcanie do większej symbiozy między tego typu organizacjami oraz sektorem publicznym i prywatnym. 


NGOsy (od angielskiego non-government organization) są emanacją społeczeństwa obywatelskiego. Panuje również pogląd, że antydemokratyczne rządy za NGOsami nie przepadają. Wynika to z prostego wniosku – podstawową rolą organizacji pozarządowych jest społeczna kontrola nad tym, czy władze na pewno działają w interesie publicznym. NGOsy odgrywają jeszcze jedną, szczególną rolę – oddolnie diagnozują problemy i przedstawiają rozwiązania – tam, gdzie zainteresowanie władz nie dociera. Organizacje pozarządowe zaliczają się do tzw. trzeciego sektora. Działają obok sektora publicznego (organy administracji publicznej) i rynkowego (przedsiębiorstwa). NGOsy są prywatne i zazwyczaj powstają z inicjatywy ich założycieli, ale – w odróżnieniu od przedsiębiorców – działają w interesie publicznym. Charakterystyczną cechą prawdziwych organizacji pozarządowych powinien być więc brak powiązań z władzą publiczną.


NGOsy – rys historyczny


Pierwsze doniesienia o polskiej, pozarządowej działalności datuje się na XII w. W 1108 roku, we Wrocławiu, fundacja biskupia ufundowała szpital[1]. Tego typu inicjatywy przyczyniły się do powstawania nieformalnych grup zadaniowych, które na przestrzeni wieków, przerodziły się w organizacje religijne, prorządowe i wreszcie obywatelskie. Po rozbiorach, które zakończyły odzyskaniem niepodległości w roku 1918 r. Polska została z trzema różnymi systemami opieki społecznej. Dążenia do ich koncentracji skutkowały powołaniem publicznej służby zatrudnienia oraz społecznego systemu opieki. Podlegały one wówczas pod kompetencje Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Zdrowia Publicznego. Głównym celem była z kolei walka z analfabetyzmem oraz masowym bezrobociem. Lata 50-te i schyłek stalinizmu były okresem, w którym całkowicie negowano zasadność działania i w ogóle istnienia społecznych instytucji pomocowych. Wynikało to z (oczywiście czysto deklaratoryjnej) likwidacji zjawisk bezdomności, żebractwa czy bezrobocia. Zniesiono prywatne i społeczne pośrednictwo pracy, w którego miejsce powstały lokalne komórki rad narodowych[2] – zbyt scentralizowane i przesiąknięte ideowością, by mogły realnie diagnozować i rozwiązywać problemy potrzebujących. Jednak to właśnie wtedy powstały się, m. in.: Polski Komitet Pomocy Społecznej, Polski Czerwony Krzyż, Liga Kobiet.


Późny PRL oraz wczesna III Rzeczpospolita to już właściwy rozdział w historii pozarządowej działalności w naszym kraju. Wszak również wczesna Solidarność na swych sztandarach niosła hasła pracowniczo-socjalne, odnoszące się bezpośrednio do sfery polityki społecznej. Obecnie definicję organizacji pozarządowej można znaleźć w Ustawie z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Jest to definicja uniwersalna, w tym sensie, że inne akty prawne często odwołują się do pojęcia organizacji pozarządowej w rozumieniu tej ustawy. Zgodnie z art. NGOsami są organizacje, które nie mogą być „jednostkami sektora finansów publicznych w rozumieniu ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych lub przedsiębiorstwami, instytutami badawczymi, bankami i spółkami prawa handlowego będącymi państwowymi lub samorządowymi osobami prawnymi”[3]. NGOsy nie mogą również działać w celu osiągnięcia zysku. W tym zakresie ustawa wyszczególnia osoby prawne lub jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej, którym odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, w tym fundacje i stowarzyszenia. Organizacjami pozarządowymi są więc nie tylko podmioty, które mają osobowość prawną, ale także jednostki, które tej osobowości nie mają (np. stowarzyszenia zwykłe, uczelniane organizacje studenckie, koła gospodyń wiejskich). Dane z 2018 r. mówią, że w Polsce zarejestrowanych jest 143 tys. organizacji pozarządowych z czego prawie 9 tys. to organizacje pożytku publicznego[4]. Ta kategoria zarezerwowana jest wyłącznie dla organizacji, których działalność jest „działalnością społecznie użyteczną, w sferze zadań publicznych określonych w ustawie”, jednym z przywilejów jest możliwość ubiegania się o słynny już 1% podatku, przy corocznym rozliczaniu dochodów. W linku podanym w przypisie znajduję się inne dane statystyczne dotyczące przedmiotu działalności czy współpracy z lokalnym samorządem czy też z wolontariuszami.


W tym miejscu może pojawić się pytanie: po co właściwie istnieją NGOsy?


Przecież żyjemy w strefie zachodniej demokracji obywatelskiej, a rządy nie pozwoliłyby sobie na nadużycia w sferze wolności obywatelskich. Nawet w tak wyidealizowanych warunkach NGOsy mają uświadamiać społeczeństwu konsekwencje działań władzy. Głównym narzędziem jest informowanie opinii publicznej, o tym jak politycy i firmy wykorzystują swoją władzę i wpływy. Organizacje pozarządowe kładą zatem grunt pod wyrabianie własnych opinii i umożliwiają podejmowanie samodzielnych decyzji w oparciu o ogół istotnych informacji. Po drugie, NGOsy tworzą platformę do dialogu na linii władza-społeczeństwo, a co za tym idzie pomagają zrozumieć rządom poglądy oraz potrzeby osób które reprezentują – artystów i twórców, jak robi to np. Fundacja Legalna Kultura, uzależnionym od narkotyków – Polska Sieć Polityki Narkotykowej, czy też osób, których podstawowe wolności zostały naruszone – jak w przypadku Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Istnieją również organizacje zajmujące się wybranymi problemami związanymi z życiem w dzisiejszych, ciekawych czasach. Tutaj warto wymienić choćby Fundację Panoptykon, której celem jest ochrona podstawowych wolności wobec zagrożeń związanych z rozwojem współczesnych technik nadzoru nad społeczeństwem. Działalność tej Fundacji wpisuje się w szerszy nurt badania i reagowania na zjawisko „społeczeństwa nadzorowanego”. Warto również wspomnieć o Sieci Obywatelskej Watchdog Polska – utworzonej w 2003 r. organizacji pozarządowej prowadzącej działalność strażniczą – związaną z dostępem do informacji publicznej i udzielaniem pomocy w tym zakresie.


Ewaluacja działalności NGOsów jest zawsze organiczna i opiera się wskaźnikach zaufania społecznego, wobec tego typu organizacji. Z pomocą przychodzą nam świeże badania (z 2020 r.) przygotowane przez Badania Klon/Jawor we współpracy z grupą 4P. Wynika z nich, że 56% Polaków ufa organizacjom społecznym, 54% Polaków zetknęło się z konkretnymi działaniami organizacji społecznych w ostatnim roku, a 16% uczestniczyło w nich osobiście. 49% dostrzega działania organizacji społecznych w obszarze praw zwierząt, a 45% w zakresie równości płci. Działania organizacji społecznych są lepiej oceniane w porównaniu do działań innych instytucji: w szczególności w obszarze praw zwierząt, równości płci, praw osób LGBT+[5]. Najbardziej cieszy jednak wysoki odsetek – aż 62% - osób, które zauważają potrzebę działania organizacji pozarządowych w Polsce. Co ciekawe, pandemia koronawirusa poprawiła wizerunek organizacji pozarządowych. Wynika to oczywiście z obnażenia nieudolności władzy centralnej i przejęcia części jej obowiązków, właśnie przez NGOsy. Warto polecić również badania, w których wzięło udział 700 organizacji i podzieliło się swoimi doświadczeniami w mierzeniu się z konsekwencjami pandemii i prawnych obostrzeń wprowadzonych w jej wyniku.[6]


Podsumowując – warto wspierać lokalne organizacje pozarządowe ponieważ stają one w obronie interesów społeczeństwa. Wsparcie rzecz jasna może być zarówno niefinansowe np. w formie wolontariatu, jak i finansowe np. w postaci darowizny lub 1% podatku dochodowego od osób fizycznych. Lista organizacji pożytku publicznego wraz z opisem ich działalności można znaleźć pod linkiem https://pozytek.ngo.pl/.


Fundacja Legalna Kultura jest organizacją pożytku publicznego. Będzie wspaniale, jeśli zechcecie wesprzeć naszą działalność przekazując nam 1% swojego podatku. Wypełniając PIT wystarczy wpisać w odpowiedniej rubryce nr KRS 0000400728.


Legalna Kultura dąży do rozwiązania jednego z najistotniejszych problemów współczesnej kultury – jak z niej korzystać, zachowując wolność własną i nie ograniczając cudzej.


Twoje pieniądze mogą uczynić świat lepszym!


Autor: Paweł Kowalewicz prawnik


Źródło grafiki: worldngoday.org

 



[2] Rada narodowa – terenowy organ władzy państwowej w PRL wzorowany na sowieckich radach. Zgodnie z Konstytucją z 1952 roku w pierwotnym brzmieniu były wybieralnymi na 3 lata organami w gminach, miastach, dzielnicach większych miast, powiatach i województwach.

[5] https://fakty.ngo.pl/raporty/zaufanie-i-wizerunek-ngo-2020

[6] https://fakty.ngo.pl/raporty/organizacje-pozarzadowe-wobec-pandemii-2020




Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura.



Do góry!