Prawo bohatera filmu do własnej historii

PRAWO W KULTURZE

/ Prawo w praktyce

Prawo bohatera filmu do własnej historii

Prawo bohatera filmu do własnej historii

We współczesnej kinematografii zapanowała moda na filmy opowiadające o losach osób publicznych, dla których tłem jest ciekawy krajobraz historyczny. Pracując nad koncepcją scenariusza warto sprawdzić, co wolno pokazać bez zgody przedstawianych w filmie postaci lub ich spadkobierców.

Nie jest możliwe dokonanie szczegółowej oceny prawnej problemów, z jakimi przyjdzie się zmierzyć producentowi filmu, bez zapoznania się z konkretnym scenariuszem. Jeśli mielibyśmy wskazać jedną ogólną zasadę, którą warto stosować, tworząc film, to jest nią postępowanie w zgodzie z bohaterem i jego rodziną - bez wątpienia jest to najlepszy sposób na uniknięcie wielu stresów i ryzyka prawnego związanych z produkcją. Nie zawsze jednak brak zgody zainteresowanego przekreśla możliwość realizacji dzieła audiowizualnego. Poniżej znajduje się lista ogólnych, uniwersalnych wskazówek dotyczących produkcji fabularnych i dokumentalnych, których głównym bohaterem jest osoba znana.

Czy można zrealizować film dokumentalny, używając archiwalnych materiałów prasowych i filmowych lub telewizyjnych, na których pojawia się bohater – osoba publiczna –  bez jego zgody?

Jeżeli w filmie dokumentalnym zostaną wykorzystane wyłącznie takie materiały, które wcześniej zostały już opublikowane dla szerokiego audytorium, a bohater jest na nich ukazany w trakcie sprawowania funkcji publicznej lub społecznej, z której jest znany opinii publicznej, to jego zgoda na wykorzystanie wizerunku nie jest wymagana. Inaczej byłoby, gdyby dokument ukazywał sferę życia prywatnego bohatera, wcześniej nieujawnioną przez niego publiczności - wówczas zastosowanie znajdą przepisy art. 81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych o ochronie wizerunku przed bezprawnym rozpowszechnieniem bez zgody zainteresowanego oraz przepisy art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego o ochronie prywatności. W przypadku filmu komercyjnego sprawa nie jest już tak prosta – w doktrynie podnosi się bowiem, że wyjątek umożliwiający wykorzystanie wizerunku osoby publicznej bez jej zgody powinien być ograniczony do funkcji informacyjnej. Można natomiast argumentować, że realizacja filmu wykracza poza tę funkcję. W takiej sytuacji należy więc każdorazowo rozstrzygnąć spór dotyczący tego, jak daleko wolność twórcza pozwala na ingerencję w dobra osobiste bohatera.

Oczywiście trzeba pamiętać, że niezależnie od praw takiego bohatera wykorzystanie materiałów archiwalnych  będzie zazwyczaj wymagać zgody uprawnionych do takich archiwaliów (pomijamy tutaj dyskusję na temat granic prawa cytatu, która zasługuje na oddzielną analizę).

Czy można zrealizować film fabularny o życiu i działalności publicznej znanej osoby bez jej zgody?

Filmy fabularne na ogół łączą wątki ze sfery życia bohatera związanej z jego aktywnością w przestrzeni publicznej (tą, dzięki której przede wszystkim został zapamiętany) z kulisami życia publicznego i oddziaływaniem sprawowania roli publicznej na sferę życia prywatnego. Ukazanie w filmie szczegółów z życia prywatnego wymaga zgody osób, których prawo do prywatności może zostać w ten sposób ograniczone - w tym również samego bohatera, nawet jeśli zajmuje bardzo eksponowane stanowisko publiczne. Są to zwykle domownicy i inne osoby emocjonalnie związane z głównym bohaterem, których postacie znalazły się w scenariuszu. Co istotne, na ogół nie wymaga zgody zainteresowanych użycie w scenariuszu wątków, które wcześniej zostały w ten sam sposób ujawnione opinii publicznej przez samego bohatera lub jego bliskich. Trudno mówić o prawie do prywatności, skoro osoba publiczna sama dobrowolnie ujawniła pewne fakty. Jeżeli chodzi o ochronę wizerunku, to dosyć często - choć nie zawsze, bo za wizerunek może zostać uznany za zestaw szczególnych cech wyglądu zewnętrznego postaci, np.: charakterystyczna postura, sposób chodzenia, nakrycie głowy - w filmach fabularyzowanych nie dochodzi do rozpowszechnienia wizerunku, który wymagałby zgody uprawnionego.

Czy, a jeśli tak, to kto powinien udzielić stosownego upoważnienia do produkcji filmu fabularyzowanego lub dokumentalnego, jeżeli osoba, o której on opowiada, już nie żyje?

Należy w tym przypadku rozważyć kilka aspektów. W zakresie prawa do wizerunku należy najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie o to, czy od śmierci bohatera upłynęło więcej niż 20 lat. Tylko bowiem 20 lat po śmierci trwa prawna ochrona wizerunku. W tym czasie wykorzystanie go w produkcji, jeżeli wizerunek ten nie został utrwalony w trakcie lub przy okazji sprawowania przez bohatera funkcji społecznej lub publicznej, z której jest znany, wymaga zgody spadkobierców tej osoby. Inaczej rzecz się ma z innymi dobrami osobistymi, takimi jak prywatność, godność czy dobre imię - takie dobra osobiste gasną bowiem z chwilą śmierci. Nie oznacza to jednak, że jego bliskim nie będą przysługiwały w stosunku do takiego scenariusza ich osobiste roszczenia, oparte na innych podstawach - tutaj bowiem pojawia się dobro osobiste w postaci prawa kultu pamięci o osobie zmarłej (o czym poniżej).

Chcąc wykorzystać w scenariuszu wątki z życia prywatnego oraz ukazać w filmie fabularnym osoby bliskie bohaterowi, jakiego rodzaju zgody i przez kogo udzielone są nam potrzebne?

Po pierwsze, niezbędne będzie zawarcie umowy z bohaterem, w którego dobra osobiste w sposób bezpośredni ingeruje scenariusz. Po drugie, w ten sam sposób chronione są dobra osobiste jego bliskich i innych osób, których relację z bohaterem ukazać chce reżyser. Należy przy tym zwrócić uwagę, że w przypadku produkcji filmowej na temat osoby już nieżyjącej, pomimo że jej prawo do prywatności już wygasło, osobom bliskim zmarłego przysługuje jeszcze ich autonomiczne prawo do pamięci osoby zmarłej oraz jej kultu. Ochrona tego dobra osobistego może polegać na sprzeciwieniu się produkcji filmowej, która w jakikolwiek sposób może negatywnie wpłynąć na cześć zmarłego, zapamiętanie go przez publiczność jako dobrego, godnego człowieka.

Należy zwrócić uwagę, że ryzyko roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych postaci ukazanych w filmie jest tym większe, im bardziej scenariusz odbiegał będzie od ukazania zdarzeń i rzeczywistych okoliczności, które da się udokumentować, że miały miejsce.

W jaki sposób zabezpieczyć się przed roszczeniami osoby publicznej lub jej spadkobierców, jeżeli chcemy w filmie fabularyzowanym ukazać tę osobę w niepochlebnym świetle lub ukazać kontrowersyjne szczegóły z jej życia?

Oczywiście zakładamy, że w takim przypadku nasz bohater ani spadkobiercy nie wyrażają zgody na krytyczny obraz. W takiej sytuacji, po pierwsze, nie należy umieszczać w scenariuszu scen z życia osoby publicznej, które nie miały miejsca. Jeżeli film ma na celu ukazanie tej osoby w nowym dla opinii publicznej świetle, tym bardziej jeśli nienajlepszym, to najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zgromadzenie materiału dowodowego, dzięki któremu będziemy w stanie wykazać w razie ewentualnego sporu prawdziwość faktów ukazanych w filmie - w takim przypadku scenarzysta i producent muszą się wcielić w rolę dziennikarza śledczego. Zawsze jednak w takiej sytuacji ryzykujemy zarzutem naruszenia czci i dobrego imienia osoby publicznej. Nie jest to jednak absolutna zasada, o czym przekonał się były dyktator Panamy Manuel Noriega, który przegrał przed amerykańskim sądem batalię z producentem gry "Call of Duty: Black Ops II" - firmą Activision Blizzard. Głównym motywem rozstrzygnięcia na korzyść twórców Call of Duty było uznanie, że wolność słowa jest ważniejsza od dóbr dyktatora, którego reputacja z uwagi na jego dawną działalność i tak była mocno nadszarpnięta, przy czym - jak zauważył sędzia - trudno byłoby naruszyć ją mocniej. Podobne rozstrzygnięcie mogłoby zostać wydane na gruncie polskiego prawa - przy czym trzeba pamiętać, że nawet bardzo negatywne postacie mają prawo do godności i dobrego imienia, choć oczywiście prawo do ich krytyki sięga znacznie szerzej.

Czy możliwe jest skorzystanie w scenariuszu z wątków ujawnionych w biografii dotyczącej życia bohatera, bez zgody autora biografii?

Branży kreatywnej nie trzeba przekonywać, jak ważne jest poszanowanie twórczości innych. Wydaje się zatem oczywiste, że jeśli zamierzamy zrealizować film w oparciu o książkę biograficzną, zgoda jej autora będzie niezbędna, zwłaszcza jeżeli dane sceny z życia zostały przez autora biografii opisane w niej w oryginalny, niesztampowy sposób, a reżyser chciałby ukazać je dokładnie z tej samej perspektywy. Nikt nie ma jednak monopolu na ukazywanie faktów z życia osoby publicznej. Dlatego sama zbieżność faktów, opisów zjawisk społecznych czy wydarzeń historycznych naszego scenariusza z biografią, reportażem czy książką historyczną nie oznacza jeszcze konieczności uzyskania zgody autora na wykorzystanie tych informacji w filmie.

A co z osobami niepublicznymi występującymi w wątkach, które ze względu na specyficzne uwarunkowania życiowe mogą być interesujące dla filmowców?

Ten katalog wbrew pozorom jest całkiem spory - od przypadkowych bohaterów, przez przestępców, aż do osób o specyficznych ułomnościach czy wyjątkowych doświadczeniach. Tutaj zasada jest prosta. Film o takiej osobie wymaga zgody jej lub jej bliskich (zawsze bowiem będzie wkraczać w prywatność, godność, dobre imię czy kult pamięci po osobie zmarłej). Warto jednak pamiętać, że czym innym jest nakręcić film o takiej osobie, a czym innym jedynie zainspirować się w scenariuszu danym wydarzeniem. Film bowiem nie musi być o konkretnym człowieku - jego zachowanie, zdarzenie lub specyficzne cechy mogą być jedynie inspirujące do opowiedzenia kompletnie innej historii.

Katarzyna Lejman, Maciej Kubiak

Artykuł udostępniony przez Kancelarię prawniczą LSW Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy



Do góry!