Wpisz e-mail

Korzystanie z materiałów udostępnianych przez użytkowników portali społecznościowych

PRAWO W KULTURZE

/ Prawo w praktyce

Korzystanie z materiałów udostępnianych przez użytkowników portali społecznościowych

Korzystanie z materiałów udostępnianych przez użytkowników portali społecznościowych

Czy można dowolnie korzystać z treści publicznie udostępnianych przez użytkowników na portalach społecznościowych takich jak Facebook, Twitter, czy też Instagram? Czy będąc użytkownikiem konkretnego serwisu musimy się godzić na udostępnianie naszych zdjęć, filmów lub innych treści?

Takie pytania często nasuwają się w związku z powszechnością tych portali, jak również z nierzadkimi przypadkami, kiedy do takiego, nieautoryzowanego wykorzystania dochodzi. Materiały z serwisów społecznościowych, a w szczególności wpisy z portalu Twitter (tzw. tweety) stają się również stałym elementem artykułów prasowych, a nawet audycji telewizyjnych, przez co wrażenie ich powszechności i ogólnodostępności jest wzmacniane. W sytuacji stale rosnącej popularności serwisów społecznościowych warto zwrócić szczególną uwagę na ograniczenia w korzystaniu z nich, gdyż mogą na tym tle wyniknąć spory, coraz powszechniejsze zagranicą.

Facebook, czy też Instagram zawierają ogromne bazy dostępnych na wyciągnięcie ręki materiałów, w związku z czym naturalna jest pokusa korzystania z nich przez innych użytkowników, media, artystów, firmy odzieżowe, a także agencje reklamowe. W jednym z najbardziej skrajnych przypadków taka pokusa doprowadziła do konieczności zapłaty odszkodowania opiewającego na miliony dolarów. Odszkodowanie takie zostało zasądzone na rzecz haitańskiego fotografa - Daniela Morela, który na swoim profilu w portalu Twitter umieszczał zdjęcia reporterskie relacjonujące wydarzenia związane z wielkim trzęsieniem ziemi, które nawiedziło Haiti w 2010 r. Kilka spośród tych zdjęć trafiło następnie – bez jego zgody – na okładki gazet na całym świecie.


Źródło: http://petapixel.com/2010/04/27/news-wire-allegedly-steals-iconic-haiti-photo-then-sues-photographer/

I właśnie w związku z takim, nieautoryzowanym wykorzystaniem, zasądzone zostało powyższe, niezwykle wysokie odszkodowanie. Trzeba jednak podkreślić, że sytuacja ta miała miejsce zagranicą. Interesujące jest natomiast pytanie jak ta sytuacja wygląda z perspektywy polskiej?

Na tle przepisów polskiego prawa (art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wiele materiałów, które użytkownicy dodają do swoich profili na portalach społecznościowych będzie objętych ochroną prawnoautorską. Dotyczy to zarówno:

  • zdjęć (odnośnie statusu i ochrony selfie czytaj tutaj...);
  • filmów;
  • dłuższych wpisów – np. na Facebooku - zawierających sam tekst.

Oznacza to, że co do zasady wykorzystanie tych, chronionych materiałów nie będzie mogło się odbyć bez zgody autora. Są jednak od tego wyjątki. Przede wszystkim opierają się one na przepisach ustawy o prawie autorskim. Najistotniejsze będzie tutaj 29 ust. 1 ustawy regulujący prawo dozwolonego cytatu, zgodnie z którym „wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości”. Dokładne wyznaczenie zakresu zastosowania tego przepisu, a zatem dozwolonego cytatu jest niezwykle trudne – decydujące są tutaj okoliczności konkretnego przypadku (w szczególności rozmiar wykorzystanego elementu, proporcja w jakiej pozostaje fragment zapożyczony z pozostałą treścią dzieła, tzn. jak dużo autor dodał od siebie, forma i cel wykorzystania, itp.). Można jednak przyjąć, że w zakresie dozwolonego prawa cytatu będzie się mieściło np. wykorzystanie tweetów, czy też postów z Facebooka przez media w charakterze źródła informacji. Jednak już wykorzystanie np. publikowanych w serwisach społecznościowych wierszy, a tym bardziej zdjęć będzie w wielu przypadkach wymagało uprzedniej zgody autora. Konieczność uzyskania takiej zgody będzie zaś zasadą w przypadku, gdy eksploatacja będzie miała charakter czysto komercyjny (np. gdy chronione zdjęcie dostępne na Instagramie miałoby zostać wykorzystane jako wzór t-shirtu, albo też jako fragment plakatu lub ulotki reklamowej) .

Należy również podkreślić, że wiele spośród materiałów, które użytkownicy udostępniają na portalach społecznościowych (zdjęcia, filmy) zawierają prawnie chroniony wizerunek użytkownika, którego wykorzystanie – co do zasady – bez jego zgody będzie stanowiło odrębne naruszenie (zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Ze względu na powyższe okoliczności generalnie użytkownikom portali społecznościowych przysługuje taka sama ochrona płynąca z prawa autorskiego, jaka przysługuje innym twórcom. Ochrona ta może doznawać jednak specyficznych ograniczeń wynikających z postanowień regulaminu konkretnego serwisu, które muszą być zaakceptowane przed rozpoczęciem korzystania z niego. Postanowienia tych regulaminów doznają częstych zmian i modyfikacji, dlatego też warto te modyfikacje śledzić. Dla przykładu można wskazać, że w regulaminach często zawarte są postanowienia, zgodnie z którymi użytkownik wyraża zgodę na wykorzystanie (także komercyjne) wszystkich materiałów, które udostępnia w serwisie przez operatora tego serwisu lub podmiot, któremu operator te dane udostępni. W przypadku takiego regulaminu, użytkownik nie będzie zasadniczo mógł przeciwdziałać wykorzystaniu jego materiałów przez sam portal albo podmiot przez portal autoryzowany (choć w konkretnych przypadkach usunięcie konta z portalu może być równoznaczne z cofnięciem powyższej zgody). Poza tym zakresem, który może wynikać z regulaminu serwisu, wyłączność i ochrona przysługująca użytkownikowi nie doznaje dalszych ograniczeń.

Dr Zbigniew Pinkalski
Radca prawny – Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy sp. j.



Do góry!