Wspólne dobra kultury. Domena publiczna i Creative Commons

PRAWO W KULTURZE

/ Prawo w praktyce

Wspólne dobra kultury. Domena publiczna i Creative Commons

Wspólne dobra kultury. Domena publiczna i Creative Commons

Legalne korzystanie z cudzych utworów jest uzależnione od zgody twórców lub podmiotów rozporządzających prawami autorskimi. Od tej reguły istnieje jednak kilka wyjątków. Należą do nich utwory, które znajdziemy w domenie publicznej i utwory udostępniane na warunkach licencji Creative Commons. Dziś przybliżamy te dwa pojęcia.

Na początku warto przypomnieć, że prawa autorskie dzielimy na:

  • prawa autorskie majątkowe, dające prawo twórcy, spadkobiercy lub podmiotowi, który nimi dysponuje do korzystania z utworu, rozporządzania nim i otrzymywanie wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Te prawa mają charakter czasowy i mogą zostać przekazane,

  • autorskie prawa osobiste, które chronią więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do: oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem (albo do udostępniania go anonimowo), nienaruszalności treści i formy utworu, decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności, nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. Te prawa są nieograniczone w czasie i niezbywalne.

Domena publiczna

Znajdują się na niej utwory, z których możemy korzystać bez zgody twórców, ich spadkobierców czy podmiotów dysponującymi autorskimi prawami majątkowymi. Chodzi tu o utwory, do których autorskie prawa majątkowe wygasły albo też nigdy nie powstały, bo po prostu stworzono je przed ustanowieniem praw autorskich.

Generalnie autorskie prawa majątkowe wygasają po upływie 70 lat od końca roku kalendarzowego, w którym zmarł twórca, a jeśli utwór jest dziełem co najmniej dwóch twórców, wówczas upływ 70 lat liczymy od śmierci ostatniego z nich. Natomiast jeśli twórca nie jest znany, a prawa autorskie przysługują innemu podmiotowi, termin 70 lat liczymy od daty pierwszego rozpowszechnienia dzieła. Może być też tak, że utwór znalazł się w domenie publicznej wskutek innych od współczesnych regulacji prawnych istniejących w momencie jego powstania. W Stanach Zjednoczonych istniał w okresie miedzywojennym obowiązek rejestrowania utworów do ochrony i zgłaszania jej przedłużenia. Część filmów z tego okresu znajduje się w domenie publicznej, mimo że niekiedy nie minęło 70 lat od daty śmierci twórcy.

By zweryfikować ostatecznie, czy prawa majątkowe do dzieła wygasły można skorzystać z „kalkulatora” domeny publicznej: domena.koed.org.pl. Informacje na temat zbiorów utworów należących do domeny publicznej są zaś dostępne na stronie internetowej: www.domenapubliczna.org/zasoby.

Podsumowując - po upływie 70 lat od śmierci twórcy bądź ostatniego z twórców można publicznie odtwarzać film, rozpowszechniać muzykę, tłumaczyć książkę, czy też wykorzystywać fragmenty dzieł należących do domeny publicznej we własnej twórczości.

Jakich zasad musimy przestrzegać przy korzystaniu z tych utworów?

Po pierwsze, należy uszanować autorskie prawa osobiste twórcy, a więc należy zawsze oznaczyć autora dzieła oraz dbać o zachowanie jego spójności z „pierwowzorem” utworu. Ponadto należy zwrócić uwagę, że wygaśniecie praw majątkowych do danego dzieła nie powoduje automatycznego wygaszenia praw autorskich do utworów zależnych (np. tłumaczeń) czy też prawa wykonawcze albo prawa pokrewne do fonogramu. O ile bowiem sam utwór może należeć już do domeny publicznej, to prawa do konkretnego, artystycznego wykonania przysługujące muzykom czy dyrygentowi mogą nadal podlegać ochronie.

Creative Commons

Drugą kategorią utworów, których dopuszczalny zakres wykorzystania jest szerszy niż wynika to z przepisów ustawy o prawie autorskim, są dzieła udostępnione przez twórców na warunkach licencji Creative Commons (CC). Warto zaznaczyć, że tzw. wolne licencje (w tym wlaśnie licencje Creative Commons) wynikają z ustawowego prawa twórcy do dysponowania swoim dziełem. Licencja CC to nic innego jak gotowy tekst prawny, z którego twórca może skorzystać określając sposoby korzystania z utworu. Polskie teksty licencji CC można znaleźć na stronie www.creativecommons.pl.

Licencje te tworzą system warunków, na jakich twórcy mogą udostępniać innym użytkownikom swoje utwory. Licencja może zawierać tylko jeden warunek lub kilka (do trzech łącznie), które określają zasady korzystania z utworu.

Cztery podstawowe warunki licencyjne

Uznanie autorstwa – warunek ten uzależnia legalne korzystanie z czyjejś twórczości od oznaczenia twórcy jako autora. Po spełnieniu tego wymogu, utwór może być kopiowany, wykonywany, zmieniany, mogą być w oparciu o niego tworzone dzieła zależne. Jest to warunek podstawowy, który występuje w każdej licencji CC i który może występować pojedynczo tworząc najbardziej liberalną licencję, czyli CC BY (Uznanie autorstwa).

Użycie niekomercyjne – pozwala na kopiowanie, wykonywanie, rozpowszechnianie dzieła oraz jego opracowań jedynie w celach niekomercyjnych.

Na tych samych warunkach – utwór udostępniony na warunkach tej licencji może być kopiowany, rozpowszechniany, a nawet zmieniany, o ile utwór ten zostanie przez nas udostępniony na tych samych warunkach jak dzieło oryginalne.

Bez utworów zależnych – ten rodzaj licencji pozwala wykorzystywać utwór jedynie w oryginalnej wersji. Można go kopiować, rozpowszechniać, ale nie można go zmieniać, modyfikować czy tworzyć w oparciu o niego dzieł zależnych.

Dwa ostatnie warunki nie występują nigdy razem, ponieważ się wykluczają. 

Szczególną sytuacją jest CC0 (Creative Commons Zero), która formalnie nie jest licencją, bo nie określa warunków korzystania z utworów. Jest raczej oświadczeniem woli o zrzeczeniu się praw. Na tej podstawie twórca bezwarunkowo zrzeka się praw autorskich do utworu (w najszerszym możliwym zakresie prawnym w danym systemie). Ponieważ polska regulacja prawa autorskiego nie przewiduje możliwości wyzbycia się autorskich praw osobistych, to udostępnienie utworu na warunkach CC0 będzie analogiczne do przejścia utworu do domeny publicznej, gdyż jego konsekwencją jest brak konieczności uzyskiwania zgody twórcy na wszelkie formy korzystania z dzieła oraz uiszczania na jego rzecz opłat.

Sara Dobrzańska



Do góry!