Wpisz e-mail


Wspólne sprawy
Czyli krótko i na temat, o sprawach, które dotyczą po prostu całej kultury. Dlaczego kulnes jest cool? Komu tak naprawdę opłaca się korzystanie z legalnych źródeł kultury? Komu może zagrażać legalizacja? Co musi się zmienić, żeby w Polsce zapanowała moda na cyfrową kulturę z legalnych źródeł?
Łódzki sezam filmowy

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Wspólne sprawy

Łódzki sezam filmowy

Łódzki sezam filmowy

Łódzka Filmówka to marka znana na całym świecie. Przed trzema laty w rankingu szkół filmowych ogłoszonym na łamach magazynu „The Hollywood Reporter” zajęła drugie miejsce. W ciągu siedemdziesięciu lat powstało tu  ponad pięć tysięcy etiud. Wśród nich pierwsze filmy  Andrzeja Wajdy, Romana Polańskiego, Jerzego Skolimowskiego, Krzysztofa Zanussiego i Krzysztofa Kieślowskiego. Teraz szkolne archiwum otwiera swoje podwoje. Na dobry początek udostępnia pierwszą setkę etiud dokumentalnych.

„Czynimy to z pełnym przekonaniem, że zdigitalizowane filmy staną się unikatowym narzędziem w pracy profesjonalistów i źródłem ogromnej przyjemności dla widzów kochających kino” – mówią pomysłodawcy i realizatorzy Archiwum Filmowego online. Pomysłodawcą i szefem zespołu archiwistów jest prof. Maciej Drygas, znakomity dokumentalista (m.in. „Usłyszcie mój krzyk”, „Jeden dzień w PRL”, „Abu Haraz”), wieloletni pedagog łódzkiej uczelni. Udostępniane etiudy są w świetnej jakości technicznej, opatrzono je fachowym opisem filmograficznym.


fot. Ballada o Dzikim Zachodzie, reż. Jan Budkiewicz

Dokumentalną setkę otwiera 19-minutowy film Kazimierza Sheybala zatytułowany „Pierwsze etiudy” (1949), poświęcony debiutanckim pracom łódzkich studentów realizowanym w nowo oddanym do użytku atelier Filmu Polskiego przy ul. Łąkowej. Obserwujemy m.in. kręcenie „Nauczyciela” Janusza Nasfetera oraz „Drogi za wsią” Jerzego Popiela-Popiołka. Wśród studentów dostrzec można m.in. Jadwigę Żukowską i Czesława Petelskiego, wśród pedagogów – Reginę Dreyer, Eugeniusza Cękalskiego, Jerzego Toeplitza, Stanisława Wohla. Wnikliwą obserwację studenckich realizacji poprzedza – utrzymana w socrealistycznej poetyce – bezpardonowa krytyka polskich filmów przedwojennych. W 1949 roku doszło do Zjazdu Filmowego w Wiśle, gdzie zadekretowano realizm socjalistyczny jako jedyną słuszną metodę twórczą. I takie musiały być te pierwsze etiudy, socrealistyczne w treści i w formie. Ale to nie oznacza, że nawet w tych przesiąkniętych propagandą wprawkach nie można było uczyć się filmowego warsztatu. Gwarantowali to dobrzy pedagodzy, z których zawsze słynęła łódzka uczelnia, pojętni uczniowie, szeroki dostęp studentów do filmowej klasyki (ślady włoskiego neorealizmu są w wielu etiudach bardzo widoczne), a także to, że w szkole zawsze można było więcej niż w „dorosłej” kinematografii, wszak etiudy realizowano do tzw. użytku  wewnętrznego.

I tak pośród pierwszych etiud znajdujemy m.in. „Pierwszą gazetę” (1950) Lecha Pijanowskiego (debiutanckie zdjęcia Mieczysława Jahody, jednego z najlepszych operatorów w dziejach polskiej kinematografii), „Pielęgniarki” (1950) Zofii Dwornik (ze zdjęciami Andrzeja Munka), „Małych obywateli” (1950) Janusza Nasfetera, w pewnym sensie definiujących późniejsze zainteresowania tego reżysera, który swe najlepsze filmy poświęcił dzieciom i ich „małym dramatom”. W zestawie znajdują się także dwa pierwsze filmy Andrzeja Wajdy – „Ceramika iłżecka” (1951), poświęcona ścieraniu się ludowego rękodzieła z coraz bardziej rozwijającą się produkcją przemysłową oraz „Kiedy ty śpisz” (1951) – dokumentalna wizualizacja znanego wiersza Tadeusza Kubiaka, ze świetnymi zdjęciami Jerzego Lipmana, późniejszego operatora m.in. „Pokolenia” (1954), „Kanału” (1956), „Lotnej” (1959) czy „Popiołów” (1965).

Znajdziemy pośród udostępnionej pierwszej setki łódzkich etiud wiele udanych dokumentów, które zapowiadają dalszą wartościową drogę ich twórców, jednocześnie definiując pole zainteresowań, a także charakter filmowego pisma, jak choćby: „Dzieci przywrócone życiu” (1952) Danuty Halladin, o tzw. wcześniakach, „Wyrok” (1961) Ireny Kamieńskiej, o oczekiwaniu na wynik badania histopatologicznego, „Szkoła bez tablic” (1961) Andrzeja Trzosa, o niewidomych dzieciach uczących się muzyki, czy – szczególnie przejmujący – „Po wyroku” (1967) Krzysztofa Gradowskiego, w którym autor wnikliwie penetruje środowisko młodych gwałcicieli.


fot. Pamela, reż. Zbigniew Kamiński (1969)

Ujmują wrażliwością i głębią przekazu etiudy poświęcone kulturze: impresyjne „Wspomnienie o poecie” (1958) Marii Kwiatkowskiej, poświęcone Konstantemu Ildefonsowi Gałczyńskiemu, „Przy egzemplarzu” (1965) Andrzeja Jurgi, o trudnej pracy teatralnego suflera (kręcone z punktu widzenia bohatera filmu), przekorny „Wernisaż” (1968) Juliusza Janickiego (ze zdjęciami Józefa Robakowskiego) czy nakręcona w westernowej poetyce „Ballada o Dzikim Zachodzie” (1960) Jana Budkiewicza, poświęcona zachodniej części stolicy, którą kończy folkowa śpiewka: „A jednak ciekawsze jest ranczo warszawskie / od tego na drugiej półkuli / bo nawet w Teksasie nie mają za bramą / prerii z Pałacem Kultury”.

Znajdują się tu dzieła wybitne. „Łodzie wypływają o świcie” (1955) Ryszarda Bera, poetycka impresja o pracy rybaków zachwyca pięknem zdjęć (Witold Sobociński), kompozycją kadrów, przypominając wczesne filmy Ingmara Bergmana czy włoskiego neorealizmu. Zrealizowane pod artystyczną opieką Andrzeja Munka „Trzy protokoły” (1956) Henryka Kluby, ukazujące nocną pracę milicjantów z tzw. obyczajówki, przypominają najlepsze dokonania czarnej serii polskiego dokumentu (1955-1958), „Wszystko dla pań” (1968) Witolda Orzechowskiego, poświęcone pokazowi mody – zorganizowanemu dla uczczenia Dnia Kobiet – dla pracownic jednej z łódzkich fabryk włókienniczych.


fot. materiały prasowe

Udostępnione etiudy dokumentalne nie są tylko dziełem reżysera, wszak film jest sztuką kolektywną. Podczas realizacji etiud szkolnych szczególnie ważny jest operator, to właśnie tu często formują się przyszłe tandemy twórcze, a dodajmy – łódzka uczelnia zawsze kształciła świetnych artystów obrazu. W prezentowanym zestawie znajdziemy pierwsze prace Mieczysława Jahody, Witolda Sobocińskiego, Zygmunta Samosiuka, Andrzeja Kostenki, Andrzeja Jaroszewicza, Michała Bukojemskiego – operatorów, którzy w dużej mierze decydowali o wielu przyszłych sukcesach rodzimej kinematografii. Ale najważniejsi w tej szkolnej konstelacji nazwisk są pedagodzy, opiekunowie artystyczni realizowanych etiud. Uczniowie potrzebują mistrzów, by w przyszłości zająć ich miejsce. Jeśli chodzi o polski dokument dwa nazwiska są niezwykle istotne: Jerzy Bossak i Kazimierz Karabasz, który już w XXI wieku zdefiniował  istotę dokumentu: „Tematem jest zawsze człowiek. Zdarzenia są tylko czymś, co napędza opowiadanie o człowieku, sprawiają, że coś się z nim dzieje”.  I o tym te filmy – w dużej ilości realizowane pod ich opieką – opowiadają. O czasach, ale nade wszystko o człowieku.

Filmy można oglądać bezpłatnie na stronie etiudy.filmschool.lodz.pl.

Za Archiwum Filmowe online odpowiada Szkoła Filmowa w Łodzi oraz Fundacja Rozwoju Szkoły Filmowej, a projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Jerzy Armata



Do góry!