Ja w internecie

PROGRAM SZKOLENIOWY W ZAKRESIE ROZWOJU KOMPETENCJI CYFROWYCH



Wyszukaj na stronie "Ja w internecie"


 O złożoności zła - „Sala samobójców. Hejter” Jana Komasy

KAMPANIA SPOŁECZNA I PROJEKTY

/ W czerni kina

O złożoności zła  - „Sala samobójców. Hejter” Jana Komasy

O złożoności zła - „Sala samobójców. Hejter” Jana Komasy

06.03.20

– Przy okazji filmu „Sala samobójców. Hejter” wydarzyło się parę niezwykłych rzeczy… Zdjęcia zakończyliśmy 22 grudnia 2018 roku i jedną z centralnych nici narracyjnych jest przygotowanie zamachu i zamach na prezydenta miasta. Trzy tygodnie później taki zamach się wydarzył (na prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza – red.). Druga niezwykła rzecz: imiona prezydenta i zamachowca w scenariuszu pokrywają się z tymi rzeczywistymi, a przecież film powstał dużo wcześniej. (…) Dotknęło nas to, co się dzieje i wymyślaliśmy to jako political fiction i nagle się to wydarzyło! To jest bardzo ciężki dla mnie temat i myślę, że będzie to bardzo trudny, mocny film – mówił reżyser Jan Komasa w rozmowie dla Legalnej Kultury.

Przed filmem usłyszycie spot „W czerni kina” w wykonaniu Jana Komasy



Najnowszy film Jana Komasy „Sala samobójców. Hejter” to druga część głośnej „Sali samobójców” z 2011 r., nagrodzonej wtedy Srebrnymi Lwami na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Nowa odsłona filmu Komasy to elektryzujący cyber-thriller – współczesna wersja „Romea i Julii”, będąca uniwersalną opowieścią o miłości, która przeradza się w hejt.

Tomek (Maciej Musiałowski), student prawa Uniwersytetu Warszawskiego, zostaje przyłapany na plagiacie i wydalony z uczelni. Postanawia jednak ukrywać ten fakt przed światem i nadal pobiera pomoc finansową od państwa Krasuckich (Danuta Stenka, Jacek Koman) – rodziców Gabi (Vanessa Aleksander), przyjaciółki z czasów dzieciństwa. Kiedy oszustwo wychodzi na jaw, skompromitowany chłopak traci zaufanie i życzliwość swoich dobroczyńców. Przepełniony gniewem i żalem, oddzielony od Gabi, w której skrycie podkochuje się od lat, Tomek planuje zemstę na Krasuckich…

 

Mateusz Pacewicz – scenarzysta filmu tak mówił o swojej pracy: – Nasz film ukazuje współczesny świat w krzywym zwierciadle, portretuje niedaleką przyszłość, w której dochodzi do jeszcze większego nasilenia się niepokojących zjawisk, obserwowanych aktualnie w Polsce i na świecie. Przeprowadziłem rozległą dokumentację takich zjawisk jak buzz-marketing, mechanizmów czarnego PR, rozmaitych metod cyfrowej manipulacji politycznej. (…) Opierałem się też na powieściach i scenariuszach. W Hejterze można poczuć inspiracje Wyznaniami hochsztaplera Feliksa Krulla oraz Buddenbrookami Tomasza Manna czy takimi filmami, jak Taksówkarz Martina Scorsesego, Wolny strzelec Dana Gilroya czy Utalentowany pan Ripley Anthony’ego Minghelli. Krótko mówiąc, Hejter łączy analizę podziałów klasowych i resentymentu charakteryzującego niektóre współczesne społeczeństwa ze studium tricksterskiej manipulacji i makiawelizmu”.

 

Główną rolę w produkcji gra znany z serialu „Druga szansa” i programu „Ameryka Express” Maciej Musiałowski. Obok niego na ekranie zobaczymy m.in.: Agatę Kuleszę, Danutę Stenkę, Vanessę Aleksander, Macieja Stuhra („Belfer”), Jacka Komana („Prokurator”), Adama Gradowskiego („Belfer 2”) i Julię Wieniawę („Kobiety mafii”). Producentami filmu są ojcowie sukcesu pierwszej „Sali samobójców” oraz superhitu „Jesteś Bogiem”. „Sala samobójców. Hejter” to nowy, porażająco aktualny manifest młodego pokolenia.

 

Maciej Stuhr – odtwórca roli Pawła Rudnickiego puentował: - Uwielbiam Salę samobójców, chociaż ten film przeraził mnie swoją wymową i trafnością. Gdy dostałem od Janka scenariusz Hejtera, długo się nie wahałem. Przystąpiliśmy do pracy, zastanawiając się, jakie mechanizmy działają dziś na ludzi tak mocno, że są w stanie posunąć się do ostateczności? I co dzieje się z pokoleniem millenialsów, że ich egzystencję definiuje poczucie nienasycenia, niemożności znalezienia sobie miejsca w świecie, pomysł, że prawdziwe życie dzieje się gdzieś indziej. Te tematy są dla mnie ważne, bo mam córkę w wieku głównego bohatera i podobne przemyślenia towarzyszą mi na co dzień. 

 

Grając kandydata na prezydenta, mogłem przemyśleć różne kwestie polityczne, zastanowić się głębiej nad strategiami kandydatów. Wszyscy są u nas rozpolitykowani, więc cieszę się, że także mogłem się w politykę pobawić – podkreślał Maciej Stuhr.

 

Danuta Stenka – odtwórczyni roli Zofii Krasuckiej tak mówiła o swojej roli: – Zofia dobrze rozumie się z mężem, jadą na tym samym wózku i są tego świadomi. Pozostają sobie bliscy, a jednocześnie stanowią przykład współczesnych ludzi, którzy są na tyle zajęci własnymi interesami, że spotykają się na krótko w domu, poświęcając niewiele czasu kwestiom rodzinnym.

 

Krasuccy jako rodzice spełnienia swych aspiracji upatrują głównie w starszej córce, Natalii, co nie pozostaje bez wpływu na młodszą, która na różne sposoby próbuje zaznaczyć swoją obecność w ich życiu.

 

Gdy Tomek dopuszcza się oszustwa, oni brutalnie odcinają go od swojej rodziny oraz od Gabi. Jest to moment przełomowy – narodziny hejtera, można by rzec”.

 

Vanessa Alexander – odtwórczyni roli Gabi wspominała: – Gabi to młoda dziewczyna z bardzo zamożnej i wysoko postawionej rodziny, która pogubiła się w swoich aspiracjach i dążeniach. Nie rozumie, na ile ona sama narzuciła sobie te zawyżone wymagania, a na ile jej drogę wytyczyła rodzina i otoczenie. Ma przez to duże problemy ze sobą, nie wie, jak ma siebie postrzegać, jak ma się odnaleźć. I czy w ogóle jest co odnajdywać.

 

Znam takie osoby, jak Gabrysia i mogę zapewnić, że nie ma w tym portrecie żadnej przesady czy epatowania zagubieniem – puentowała aktorka.

 

To jest film, który myślę, że będzie bardzo mocny w Polsce. O ile „Boże Ciało” jest filmem niezwykłym, bo jest trochę zawieszonym poza czasem i przestrzenią, o tyle „Sala samobójców. Hejter” dotyka rzeczy, które się u nas dzieją, ale nie tylko u nas: w Stanach Zjednoczonych, w całej Europie. Będzie opowiadać o motywowanym politycznie hejcie, o hejcie społecznym, o niszczeniu ludzi.

Zdecydowanie jest odwrotnością „Bożego ciała”, które jest opowieścią o złożoności dobra. „Hejter” jest natomiast opowieścią o złożoności zła, jest historią człowieka, który staje się coraz skuteczniejszym hejterem, stacza się w absolutną otchłań i czerń, oszukuje widza. Mamy tu dokładną odwrotność procesu, który przechodzi Daniel. Będzie to bardziej gatunkowy film, thriller i wobec tego dla nieco starszych widzów, niż pierwsza „Sala samobójców”. I czuję, że będzie bardzo kontrowersyjny – mówił Komasa w rozmowie z Legalną Kulturą.

Twórcy podkreślają, że „Sala Samobójców. Hejter” nie był inspirowany żadnym realnym wydarzeniem ani historią. Scenariusz został ukończony w lipcu 2017 r., zdjęcia zakończyły się 22 grudnia 2018 r.



Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura



Publikacja powstała w ramach
Społecznej kampanii edukacyjnej Legalna Kultura



Do góry!