Wpisz e-mail


Wspólne sprawy
Czyli krótko i na temat, o sprawach, które dotyczą po prostu całej kultury. Dlaczego kulnes jest cool? Komu tak naprawdę opłaca się korzystanie z legalnych źródeł kultury? Komu może zagrażać legalizacja? Co musi się zmienić, żeby w Polsce zapanowała moda na cyfrową kulturę z legalnych źródeł?
"Ida" mierzy w Oscary

CZYTELNIA KULTURALNA

/ Wspólne sprawy

"Ida" mierzy w Oscary

"Ida" Pawła Pawlikowskiego rozpoczyna najważniejszy etap kampanii, która przynieść ma twórcom filmu nominacje do Oscarów. Producenci postanowili zawalczyć nie tylko o statuetkę dla Najlepszego Filmu Nieanglojęzycznego, ale także ubiegać się o nagrody w głównych kategoriach. 

Marzeniem twóców filmu są Oscary za Najlepszy Film, Reżyserię, Scenariusz, Zdjęcia oraz Drugoplanową kreację Agaty Kuleszy. I choć konkurencja jest ogromna, przyjęcie "Idy" na światowych rynkach pozwala wierzyć w sukces tego przedsięwzięcia. - Regulamin oscarowy nakłada pewne ograniczenia, ale w ramach tych ograniczeń, zrobimy wszystko, by nasz film było widać i żeby zabezpieczyć mu jak najlepsze szanse - mówi Ewa Puszczyńska, producentka "Idy". - Agata Kulesza może być odrobinę zaskoczona, że zgłaszamy ją do roli drugoplanowej, mimo że ta rola jest rolą równoznaczną. Niektórzy mówią nawet, że cały ciężar filmu spoczywa na Agacie-Wandzie. Zdecydowaliśmy jednak, że szanse w tej kategorii są większe, niż jako "leading actress" - dodaje.

W gronie potencjalnych konkurentek Kuleszy nie brakuje jednak hollywoodzkich sław. Według amerykańskich dziennikarzy pewniaczkami do nominacji są m.in. Patricia Arquette za film "Boyhood", Julianne Moore za "Mapę gwiazd" i Rene Russo za "Wolnego strzelca".

- Bardzo się cieszę, ale zachowajmy trochę dystansu - mówi Agata Kulesza, którą pozytywnie zaskoczyło bardzo dobre przyjęcie "Idy" na całym świecie. - Gdy pracowaliśmy na planie, nikt o tym nie myślał - dodaje podkreślając, że choć w szkole filmowej marzyło się o oscarowych przemówieniach, to ma świadomość, iż mierzy się z twórcami światowego kina. - Wobec tych wielkich aktorek nie czuję żadnego kompleksu. One są na swoim rynku, który jest rynkiem światowym, a ja jestem na swoim rynku. Co wcale nie znaczy, że umiem mniej - podkreśla.

Za oscarową promocję "Idy" odpowiada firma, które z sukcesem w ubiegłym roku opiekowała się włoskim kandydatem - "Włoskim pięknem" Paola Sorrentino. Podobnie, jak rok temu film Sorrentino, tak teraz "Ida" wymieniana jest przez branżowe media w gronie faworytów do nominacji dla Najlepszego Filmu Nieanglojęzycznego. I choć producenci tonują nastroje podkreślając walory bardzo mocnej konkurencji, wśród której jest m.in. nagrodzone w Cannes rosyjski "Lewiatan" Andrieja Zwiagincewa i turecki "Zimowy sen" Nuri Burge Celyana, to mocno wierzą w sukces filmu Pawła Pawlikowskiego. 

Reżyser "Idy" udał się właśnie do Stanów, by promować swoje dzieło z pomocą przyjaciół z branży. "Ida" ma w Hollywood wielkie grono zwolenników. Obok oficjalnych pokazów dla członków Amerykańskiej Akademii Filmowej film na prywatnych seansach prezentowany będzie m.in. przez aktorkę Maggie Gyllenhaal i jej męża Petera Sarsgaarda, a także przez twórcę "Grawitacji" Alfonso Caurona.

O tym, czy "Ida" powalczy o Oscary przekonamy się 15 stycznia, gdy ogłoszone zostaną nominacje. Niecały miesiąc wcześniej powinniśmy poznać tzw. nieanglojęzyczną shortlistę, na której po preselekcji znajdzie się dziewięć z osmiedziesięciu trzech tytułów ubiegających się o statuetkę w tej kategorii.

Wcześniej jednak "Ida" ma szansę także na inne wyróżnienia. Na przełomie października i grudnia tradycyjnie zaczyna się sezon nagród i producenci liczą, że "Idę" dostrzegą zarówno członkowie Brytyjskiej Akademii Filmowej, jak i akredytowani w Hollywood dziennikarze przyznający Złote Globy. W oscarowej promocji mogą też pomóc ewentualne nagrody krytyków amerykańskich, którzy nie szczędzą pochwał filmowi Pawlikowskiego oraz przyznawane twórcom niezależnym Idependent Spirit Awards.

Zanim jednak na dobre rozpocznie się oscarowa gorączka "Ida" ma też szansę na tytuł Najlepszego Filmu Europejskiego, a także nagrodę europejskiej publiczności People Choice Award. W walce o to ostatnie wyróżnienie "Idę" wesprzeć może każdy internauta oddając głos TUTAJ>>>

Czy będziemy cieszyć się z pierwszego w historii polskiej kinematografii Oscara dla Najlepszego Filmu Nieanglojęzycznego? Odpowiedź na to pytanie poznamy 22 lutego 2015 podczas 87 ceremonii Amerykańskiej Akademii Filmowej. Trzymamy kciuki!



Do góry!